Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich itd.: Rafał Gaweł “przez 44 lata życia nie popełnił najmniejszego przestępstwa”

Osławiony białostocki Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych wije się jak może by bronic Rafała Gawła. To efekt coraz to kolejnych doniesień prasowych, przede wszystkim w związku z procesem w/w w wyniku którego w lipcu b.r. został on skazany za oszustwa w pierwszej instancji.

– Rafał Gaweł to człowiek, który ujawnił powiązania skrajnej prawicy z białostocką prokuraturą. To on miał odwagę i siłę stanąć przeciwko prokuratorom, którzy przez palce patrzyli na przestępstwa swoich znajomych związanych z ONR, NOP, Młodzieżą Wszechpolską – czytamy w obszernym komentarzu na profilu facebookowym Ośrodka.

I cóż “złowroga prokuratura” zrobiła z tą “świetlaną postacią”? Łzy napływają do oczu (głównie ze śmiechu).

– Panowie prokuratorzy rozpoczęli polowanie na Rafała Gawła. By pokazać mu jak kończą ci, którzy doprowadzają do dymisji prokuratorów. Rozpoczęło się polowanie na Rafała. Zgodnie z zasadą “dajcie mi człowieka a paragraf się znajdzie”. Śledczy z Białegostoku zaczęli drobiazgowo? prześwietlać życie jego i ludzi związanych z Ośrodkiem, Teatrem Trzyrzecze i organizacją LPM. Śledczy weszli na konta Rafała, pojechali do wszystkich miejsc pracy, w których był zatrudniony w ostatnich 20 latach, badali każdą stłuczkę samochodową, przejrzeli jego skrzynki mailowe, prywatną korespondencję. W końcu zrobili przeszukania w jego domu, w pracy, w mieszkaniu jego pełnoletniego dziecka, w mieszkaniach przyjaciół Rafała.

Mało tego, bo:

– Każdy wniosek, każdą pomyłkę w rozliczeniach dotacji w instytucjach, którymi kierował Rafał uznano za oszustwo. Tak stało się z jednym z grantów otrzymanych z Fundacji Batorego. W przypadku jednej dotacji (inne otrzymane z Batorego zostały rozliczone prawidłowo) fundacja uznała, że przy realizowaniu działań naruszono regulamin i nakazała zwrot części dotacji.

REKLAMA/Advertisement

A przecież:

– Człowiek, który przez 44 lata swojego życia nie popełnił najmniejszego przestępstwa został w komunikatach prokuratury określany przestępcą przed osądzeniem. W czasie procesu, gdy przyjeżdżała Telewizja Polska sędzia kazał Rafała wsadzić do klatki na sali sadowej, by ten wyglądał na groźnego przestępcę i by go upokorzyć – tak prześladuje się w czasach obecnej “dyktatury” bojowników o wolność i demokracje ludową.

Jak żyć w Tenkraju, jak żyć?