Ośrodek Monitorowania wytropił lewaczkę-rasistkę. Napisała o Murzynach: “Patologie rżną…e się z małpami”

Tego to jeszcze chyba nie było. Z niedowierzaniem przeczytaliśmy dzisiejszy wpis na stronie tzw. Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

– Rasizm rozprzestrzenia się jak epidemia. Dotyka wszystkich grup społecznych. Oto doktorantka Instytutu Historii Uniwersytetu Zielonogórskiego. Pod filmem na YouTube o dwóch białych dziewczynach, które miały czarnoskórych chłopaków pisze “dwie patologie rżnące się z małpami” – czytamy na profili OMZRiK. – Dalszy ciąg jej rasistowskiego wywodu jest nie mniej obrzydliwy: “małpy nadają się do prostych prac, typu pielenie pola, noszenie drzewa, ale ludziom zaczęło odbijać i zaczęli ubierać zwierzęta w odzież i traktować jak ludzi”. Jak widać studiowanie historii nie spowodowało jakiejkolwiek refleksji dokąd prowadzi rasizm. Ośrodek powiadomił Prokuraturę Rejonową w Krośnie Odrzańskim o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nawoływania do nienawiści i znieważenia grupy osób ze względu na ich przynależność rasową.

Ale to nie koniec, bo swoje mini-śledztwo przeprowadziła niezastąpiona w tropieniu prawdziwego ale równie dobrze wyimaginowanego faszyzmu/rasizmu/nazizmu (niepotrzebne skreślić) “Gazeta Wyborcza”. Jej zielonogórska redakcja ustaliła, że historyczka pisze pracę doktorską na zalatujący feminizmem temat “”Problem bezdomności kobiet w Zielonej Górze po 1989 r. i związane z nim rozwiązania polityki społecznej”. To przeświadczenie wzmaga fakt, iż jest członkinią Partii Zielonych i wegetarianką.

– Najważniejsze dla niej kwestie to ochrona praw zwierząt, ochrona środowiska naturalnego i zdrowia, równe prawa wszystkich ludzi, transport zbiorowy i bezpieczeństwo w ruchu drogowym, tanie mieszkania i walka z biedą oraz bezrobociem, tworzenie nowych miejsc pracy i odnawianie zaniedbanych dzielnic mieszkaniowych”. Zna trzy języki obce i uczy się kolejnych. Wegetarianka, lubi aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu, dużo czyta, kocha zwierzęta, a zwłaszcza koty – opiekuje się kilkoma, które zaadoptowała. Najważniejsze dla niej kwestie to ochrona praw zwierząt, ochrona środowiska naturalnego i zdrowia, równe prawa wszystkich ludzi, transport zbiorowy i bezpieczeństwo w ruchu drogowym, tanie mieszkania i walka z biedą oraz bezrobociem, tworzenie nowych miejsc pracy i odnawianie zaniedbanych dzielnic mieszkaniowych – tak partia opisuje obecną doktorantkę UZ, jak twierdzi “Wyborcza”. Nam nie udało się wejść na tę stronę. Wyglądało na to, że się zawiesza. Być może jest już zmieniana?

REKLAMA/Advertisement