REKLAMA

REKLAMA

Operator TVN hajlował, ale nie uważa, żeby zrobił coś złego

547

Po krytyce jaka spadła na stację TVN w związku z reportażem o “polskich neonazistach”, którzy zorganizowali w lesie “urodziny Hitlera”, stacja przechodzi do pijarowskiej kontrofensywy. W sprawie zabrał głos operator który na wspomnianych “urodzinach Hitlera” został uwieczniony na zdjęciu jak hajluje.

– To są rzeczy ważne, które trzeba pokazywać. Nie uważam, żebym zrobił cokolwiek złego. Wręcz przeciwnie. Zrobiliśmy sporo dobrego. Ten materiał był najtrudniejszy, z jakim miałem do czynienia do tej pory. Mimo oskarżeń nie zawahałbym się drugi raz, żeby wszystko zrobić dokładnie tak samo, jak zrobiliśmy to za pierwszym razem – powiedział w TVN operator słynnego reportażu.

Po ujawnieniu zdjęcia na którym operator hajluje, wielu dziennikarzy zadawało pytanie czy nie została w tym wypadku przekroczona granica. Portal wPolityce, który jako pierwszy opublikował bulwersujące materiały, tak opisał zeznania jednego ze świadków, który brał udział w “urodzinach Hitlera”:

REKLAMA

Zdjęcia zostały wykonane o zmroku, już po zarejestrowaniu przez ukryte kamery „oficjalnej” części „obchodów”. Z zeznań jednego z uczestników imprezy wynika, ze Piotr Wacowski miał rozmawiać z nim o sprawach politycznych i światopoglądowych. Przesłuchiwany przez prokuraturę neonazista miał też zeznać, że Wacowski nakłaniał go do działań niezgodnych z prawem w stosunku do emigrantów.

Foto: screen wPolityce.pl


TAG