REKLAMA

REKLAMA

Nowoczesna chce odebrać prawo do terapii osobom z niepożądanymi skłonnościami homoseksualnymi

269

Projekt ustawy przedstawiony przez klub poselski Nowoczesna przewiduje zakaz dobrowolnych terapii psychologicznych ukierunkowanych na zmianę niechcianych skłonności homoseksualnych. Skutkiem przyjęcia takich przepisów byłoby odebranie wolności decydowania o swoim życiu osobom szukającym wsparcia w tym obszarze. Instytut Ordo Iuris przygotował analizę prawną wskazującą na sprzeczność projektu z elementarnymi normami prawnymi.

PRZECZYTAJ ANALIZĘ

REKLAMA

Dokument przewiduje tylko jeden rodzaj „pomocy” – akceptację skłonności homoseksualnych i związanych z nimi praktyk. Jak wynika z projektu partii Nowoczesna, gdyby dana osoba szukała inaczej ukierunkowanego wsparcia, nie mogłaby go uzyskać. Projekt jest sprzeczny zarówno z gwarantowanym w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka prawem do nieingerowania w życie prywatne, rodzinne, domowe oraz prawem do opieki lekarskiej. Jednocześnie łamie elementarne prawa człowieka i pacjenta oraz powiela szereg mitów reprodukowanych przez politycznych aktywistów ruchu LGBT. Ponadto, autorzy projektu błędnie zakładają, że udzielanie pomocy psychologicznej możliwe jest wyłącznie w przypadku występowania choroby lub schorzenia, co wpisuje się w stereotypowy pogląd na ten temat. Tymczasem psychoterapia może obejmować szereg innych problemów takich jak zaburzenia adaptacyjne i zakłócenia funkcjonowania emocjonalnego. Jak podkreśla Kodeks Etyczny Psychologa Polskiego Towarzystwa Psychologicznego „psycholog uznaje prawo każdego człowieka do kierowania się własnym systemem wartości i dokonywania własnych wyborów”.

Terapia jakiej chcą zabronić posłowie Nowoczesnej stanowi odpowiedź na realną potrzebę osób, które, odczuwając pociąg seksualny do przedstawicieli tej samej płci, nie zamierzają przyjmować homoseksualnego stylu życia. Możliwość świadczenia tego rodzaju pomocy opiera się na uznaniu, że każdej osobie, która nie chce, by skłonności homoseksualne determinowały jej życie, powinny przysługiwać te same prawa, co innym ludziom korzystającym z takiego wsparcia. Autorzy projektu próbują jednak dyskredytować, unieważniać i ośmieszać wybory i motywacje zainteresowanych osób. Ten, kto podejmuje decyzję inną niż oczekiwaliby tego aktywiści ruchu LGBT jest przedstawiany jako człowiek chory, cierpiący na fobię, niepotrafiący podjąć świadomej i dobrowolnej decyzji.

– Przewidywany w projekcie zakaz udzielenia pomocy w przezwyciężeniu niechcianych skłonności homoseksualnych byłby ponadto – w przypadku osób motywowanych religijnie – pogwałceniem nie tylko ich autonomii ale także wolności myśli, sumienia i wyznania gwarantowanej w art. 18 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka – skomentował mec. Rafał Dorosiński z Centrum Analiz Ordo Iuris.

REKLAMA

za: ordoiuris.pl

REKLAMA