REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Nowe szokujące fakty w sprawie Tomasza Komendy. Sprawa dotyczy naocznego świadka

1957

Według dziennika Fakt jest świadek, który mógł widzieć prawdziwego zabójcę Małgorzaty K. zgwałconej i zamordowanej 31 grudnia 1996 roku. Za tę zbrodnię, której nie popełnił, Tomasz Komenda odsiedział niewinnie w więzieniu 18 lat.

Teraz wychodzą na światło dziennie kolejne bulwersujące informacje, które pokazują, że od poczatku sprawa była prowadzona w taki sposób, aby posadzić w więzieniu niewinnego człowieka. “Fakt” dotarł do akt sprawy z których wynika, że był świadek, który widział jak feralnej nocy podczas której doszło do zamordowania 15-letniej Małgorzaty K., ta ostatnia opuszczała dyskotekę z mężczyzną. Kobieta-świadek twierdzi – i takie zeznania złożyła już wiele lat temu – że jest w stanie rozpoznać twarz domniemanego zabójcy.

Kobieta miała otrzymać wówczas status świadka incognito. Przydzielono jej również policyjną ochronę. I tutaj następuje sytuacja która mrozi krew w żyłach. Kobieta, pomimo ochrony, została uprowadzona z domu. Sprawcy porwania wywieźli ją kilka kilometrów dalej. Tam grozili jej gwałtem i śmiercią. Później jeszcze raz się pojawili i znowu grozili świadkowi.

Reklama / Advertisement

Kobieta zgłosiła to do prokuratury, ale prokuratura po jakimś czasie ta miała umorzyć dochodzenie w tej sprawie.

Fakt dotarł do kobiety i spytał ją o tę sprawę sprzed lat. Z odpowiedzi kobiety wynika, że do dzisiaj obawia się ona o swoje życie.
– Ja coś wam powiem, a później mnie zabiją. Ci ludzie cały czas pilnują tej sprawy – odpowiedziała dziennikarzom Faktu.

Reklama / Advertisement