Nieograniczona liczba „płci” przemycana w projekcie traktatu dotyczącym ścigania zbrodni przeciwko ludzkości

Trwa 75. Zgromadzenie Ogólne ONZ, które po raz kolejny staje się okazją do forsowania radykalnych postulatów uderzających w dotychczasowy porządek prawa międzynarodowego. Międzynarodowa Komisja Prawna stworzyła raport, w którym zaproponowała przyjęcie nowego traktatu o ściganiu zbrodni przeciwko ludzkości. Poza niebudzącymi wątpliwości postulatami, projekt ten odrzuca dotychczas obowiązującą na gruncie ONZ, neutralną definicję gender, jako płci męskiej i żeńskiej w kontekście społecznym. W konsekwencji, jest to otwarcie drogi do definiowania kobiecości i męskościjako konstruktów społecznych determinowanych indywidualnym odczuciem jednostki. Jest to prosta droga do tego, by państwa zostały zmuszone do uznawania ponad 100 „płci” oraz wprowadzenia de facto tzw. małżeństw jednopłciowych.

Obecnie obowiązująca w prawie międzynarodowym definicja gender została przyjęta w Statucie Rzymskim z 1998 roku. Zgodnie z art. 7 § 3 Statutu, pojęcie gender definiowane jest jako dwie płci – męska i żeńska, w kontekście społecznym. Proponowany przez Międzynarodową Komisję Prawną (ILC) traktat odrzuca tę definicję. W nowym dokumencie ma brakować konkretnego wyjaśnienia tego terminu, a w swoim raporcie ILC przedstawia dokumenty, które mają służyć do interpretacji gender jako indywidualnie odczuwanego przez jednostkę konstruktu społecznego [pkt. 41-42 komentarza do art. 2].

REKLAMA/Advertisement

ILC opiera swoją propozycję na niewiążących zaleceniach Komitetów ONZ oraz ekspertów ONZ, które posługiwały się w nieuprawniony sposób odbiegającą od przyjętych ustaleń definicją gender i nie powinny być podstawą nowo obowiązującego prawa. Raport ILC odnosi się też do przesyconej ideologią gender Konwencji Stambulskiej.

Wprowadzenie w życie tego projektu w konsekwencji doprowadzi do prawnego uznania przez ONZ takich konstrukcji jak np. 100 rodzajów ludzkiej płci. To samo, pod pretekstem „realizacji praw człowieka”, będzie następnie wymagane również od państw członkowskich. Nowy traktat poskutkuje wprowadzeniem do systemu prawnego ONZ koncepcji płci jako konstruktu społecznego, co jest niezgodne z większością państwowych systemów prawnych definiujących płeć jako kategorię biologiczną.

REKLAMA/Advertisement

– Zerwanie z dotychczasową neutralną definicją «gender» obowiązującą w systemie ONZ będzie też kolejnym elementem ideologicznej presji na państwa takie jak Polska, które chronią rodziny i tożsamości małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Uznanie płci za konstrukt społeczny określany indywidualnymi odczuciami będzie prowadzić do sytuacji, w której konieczne stanie się zezwolenie na «małżeństwa» osób o tej samej płci – wyjaśnia Karolina Pawłowska, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Dążenia do wprowadzenie ideologicznej definicji płci gender trwa od czasu Konferencji ws. Praw Kobiet w Pekinie w 1995 r. Chociaż skrajnie liberalne postulaty zaproponowane podczas Konferencji zostały stanowczo odrzucone przez społeczność międzynarodową, władze ONZ nadal próbują forsować tę kontrowersyjną agendę. Podczas trwającego Zgromadzenia Ogólnego, ONZ chce podkreślić swoje dążenia do osiągnięcia tzw. równości genderowej z okazji 25. rocznicy konferencji pekińskiej.

REKLAMA/Advertisement

W przyszłym tygodniu podczas obrad 6 Komitetu Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych zostanie podjęta decyzja o przedłożeniu projektu pod głosowanie przez Zgromadzenie Ogólne. Instytut Ordo Iuris wystosował w tej sprawie apel o wyrażenie sprzeciwu wobec ideologicznego projektu do Ministra Spraw Zagranicznych dr. Zbigniewa Raua.