REKLAMA

REKLAMA

Niemcy ostro w lewo: co czwarty głosował za partią “walczącą przeciw wykluczeniu” osób LGBT

537

Exit polls ogłoszone po godz. 18.00 Niemczech pokazują, że chrześcijańscy demokraci kanclerz Angeli Merkel (CDU) i jej bawarska siostrzana partia CSU wygrały dzisiejsze zmagania o miejsca w Parlamencie Europejskim z wynikiem 28,0%, ale to mniej o ponad 7 % niż w 2014 r. i o ok. 3 % niż w wyborach federalnych niemal dwa lata temu.

Straty są jeszcze większe dla koalicyjnego partnera CDU – socjaldemokratów (SPD), którzy uplasowali się na trzecim miejscu z 15,5% poparciem, co stanowi spadek o 11,8% w porównaniu z ostatnimi wyborami do PE.

O sukcesie może mówić skrajnie lewicowy Sojusz 90/Zieloni, który wysunął się na drugie miejsce w Niemczech z 22,0%, co stanowi wzrost o 11,3%. Według informacji z partyjnej strony internetowej, ugrupowanie oprócz tradycyjnych dla takich ruchów postulatów “ekologicznych”, Bündnis 90/Die Grünen „walczy o akceptację i przeciw wykluczeniu homoseksualistów, osób biseksualnych, transseksualistów, interseksualistów i osób transpłciowych”. Mandat, dzięki brakowi w RFN progu wyborczego, może też uzyskać Partia Ochrony Zwierząt (Partei Mensch Umwelt Tierschutz), na którą zagłosowało niemal 2 % wyborców. Die Tierschutzpartei (jak brzmi potoczna nazwa) domaga się wprowadzenia zakazów na: przeprowadzanie eksperymentów laboratoryjnych na zwierzętach, wykorzystywanie zwierząt w walkach i polowaniach, hodowlę zwierząt w celu produkcji żywności i odzieży. Chce wprowadzenia obowiązkowego wegetarianizmu.

REKLAMA

Niezadowoleni mogą być liderzy Alternatywy dla Niemiec (AfD). 10.5 % daje partii czwarte miejsce. To co prawda więcej niż w 2014 % (7.1 %), ale jesienią 2017 r. zaufało im w wyborach federalnych 12, 6 % głosujących.

Bąkiewicz: Roty Marszu Niepodległości będą patrzeć na ręce władzy. Będziemy bronić Polski

REKLAMA