REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Niemcy: Koniec z zatajaniem tożsamości przez imigrantów? MSW zapowiada projekt ustawy w tej sprawie.

401

– Kto utrudnia deportację, gdyż zataja przed urzędami dane personalne, obywatelstwo lub w niedostatecznym stopniu współdziała w wystawieniu paszportu zastępczego, nie będzie mógł w przyszłości otrzymać zezwolenia na pobyt tolerowany – tak agencje cytują projekt ustawy przygotowanej przesz szefa niemieckiego MSW Horsta Seehofera.

Według zapowiadanej ustawy, obcokrajowcy będą mogli otrzymywać zaświadczenia o obowiązku opuszczenia Niemiec. Projekt ten ma uderzyć w przybyszów, którym odmówiono azylu i chcą utrudniać własną deportację. Nie będzie ona dotyczyć tych osób, które nie mają paszportu czy przeciwko wydaleniu przemawiają względy humanitarne.

Rzecznik niemieckiego MSW ogłosił, że osoby, które ubiegają się o azyl były jedynymi obcokrajowcami, którzy nie są w ogóle pociągani do odpowiedzialności karnej za zatajanie swojej tożsamości i może być karany jedynie w trybie administracyjnym. Według MSW, taka sytuacja jest “nie do przyjęcia” i toczy się debata, aby zlikwidować tę „lukę w odpowiedzialności karnej”. Przedstawiciel resortu ministra Seehofera nie powiedział, czy projekt ten był konsultowany z innymi przedstawicielami rządu.

Reklama / Advertisement

Nowy projekt nie podoba się resortowi sprawiedliwości. Ministerstw to ma “zbadać” tę sprawę. Przeciwko tym zmianom protestuje organizacja Pro Asyl. Zdaniem tej organizacji, brak dokumentów u azylantów nie jest koniecznie spowodowany chęcią braku współpracy.

Co ciekawe, trzy czwarte imigrantów, którym odmówiono azylu ma tak zwany pobyt tolerowany ze względu na nieprawdziwe dane czy też władze w Berlinie zrezygnowały ich z wydalenia z powodów humanitarnych. W Niemczech na przełomie lat 2018 i 2019 roku przebywało ponad 180 tys. ludzi, którym odmówiono azylu, a z tej rzeszy aż 40 proc. nie posiada paszportów.

za: dw.com.pl

Reklama / Advertisement

Reklama / Advertisement