REKLAMA

Reklama

Niemcy: Koniec z zatajaniem tożsamości przez imigrantów? MSW zapowiada projekt ustawy w tej sprawie.

426

– Kto utrudnia deportację, gdyż zataja przed urzędami dane personalne, obywatelstwo lub w niedostatecznym stopniu współdziała w wystawieniu paszportu zastępczego, nie będzie mógł w przyszłości otrzymać zezwolenia na pobyt tolerowany – tak agencje cytują projekt ustawy przygotowanej przesz szefa niemieckiego MSW Horsta Seehofera.

Według zapowiadanej ustawy, obcokrajowcy będą mogli otrzymywać zaświadczenia o obowiązku opuszczenia Niemiec. Projekt ten ma uderzyć w przybyszów, którym odmówiono azylu i chcą utrudniać własną deportację. Nie będzie ona dotyczyć tych osób, które nie mają paszportu czy przeciwko wydaleniu przemawiają względy humanitarne.

REKLAMA

Rzecznik niemieckiego MSW ogłosił, że osoby, które ubiegają się o azyl były jedynymi obcokrajowcami, którzy nie są w ogóle pociągani do odpowiedzialności karnej za zatajanie swojej tożsamości i może być karany jedynie w trybie administracyjnym. Według MSW, taka sytuacja jest “nie do przyjęcia” i toczy się debata, aby zlikwidować tę „lukę w odpowiedzialności karnej”. Przedstawiciel resortu ministra Seehofera nie powiedział, czy projekt ten był konsultowany z innymi przedstawicielami rządu.

Nowy projekt nie podoba się resortowi sprawiedliwości. Ministerstw to ma “zbadać” tę sprawę. Przeciwko tym zmianom protestuje organizacja Pro Asyl. Zdaniem tej organizacji, brak dokumentów u azylantów nie jest koniecznie spowodowany chęcią braku współpracy.

Reklama

Reklama

Co ciekawe, trzy czwarte imigrantów, którym odmówiono azylu ma tak zwany pobyt tolerowany ze względu na nieprawdziwe dane czy też władze w Berlinie zrezygnowały ich z wydalenia z powodów humanitarnych. W Niemczech na przełomie lat 2018 i 2019 roku przebywało ponad 180 tys. ludzi, którym odmówiono azylu, a z tej rzeszy aż 40 proc. nie posiada paszportów.

za: dw.com.pl

REKLAMA