Nie żyje mec. Stefan Hambura. Miał 59 lat

– Niestety mimo tytanicznej pracy lekarzy w Aninie, w dniu dzisiejszym odszedł od nas mec. Stefan Hambura – poinformowała wczoraj po południu na Twitterze rodzina znanego prawnika.

W czwartek rodzina prawnika poinformowała,  że mecenas przeszedł wielogodzinną reanimację i jest w śpiączce.

W roku 1979 r. Hambura przesiedlił się z rodzicami do Republiki Federalnej Niemiec,  gdzie ukończył studia prawnicze  na Uniwersytecie Fryderyka Wilhelma III w Bonn. Podjął pracę adwokata w prowadzonej przez siebie kancelarii adwokackiej w Berlinie. Specjalizował się w obszarze roszczeń cywilnoprawnych. Wykładał w Szkole Prawa Niemieckiego na Uniwersytecie Warszawskim.

REKLAMA/Advertisement

Zajmował się w imieniu mieszkających w Niemczech polskich rodziców (z mieszanych polsko-niemieckich małżeństw) walką z urzędami ds. młodzieży (Jugendamt), które odebrały im dzieci na rzecz niemieckich współmałżonków. W 2007 r reprezentował Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych, domagających się od niemieckiego ministerstwa finansów dodatku pielęgnacyjnego. W 2009 r. zwrócił się w imieniu najważniejszych organizacji polonijnych w Niemczech pisemnie do kanclerz Angeli Merkel w sprawie uchylenia nazistowskiego rozporządzenia w sprawie organizacji polskiej grupy narodowej, dyskryminującego polską mniejszość, odbierającego jej status mniejszości narodowej i konfiskującego mienie organizacji polskich.

W kwietniu 2010 r. został pełnomocnikiem Andrzeja Melaka (brata Stefana Melaka) i Janusza Walentynowicza (syna Anny Walentynowicz) – rodzin ofiar katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku. W lipcu 2010 r. złożył doniesienie do warszawskiej prokuratury, w związku z podejrzeniem działania przez Donalda Tuska i pełniącego obowiązki prezydenta Bronisława Komorowskiego na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej poprzez rezygnację ze wspólnego polsko-rosyjskiego śledztwa w sprawie przyczyn smoleńskiej katastrofy. Jako pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy polskiego Tu-154 w Smoleńsku w 2019 roku doprowadził do skazania Tomasza Arabskiego, byłego szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, na 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Arabski według sądu dopuścił do lotu rządowego Tupolewa na nieczynne lotnisko Siewiernyj w Smoleńsku.