“Nazywam się Bond, James Bond” – Idris Elba może zostać kolejnym, czarnoskórym agentem 007?

W ostatnich latach polityczna poprawność wdziera się w kolejne dzieła, każąc oglądać nam czarnych Makbetów, bohaterów “Iliady” czy nawet Dziewicę Orleańską. Nie dziwi więc informacja CNN, które powołuje się na źródła w brytyjskiej prasie iż kolejny kulturowy bastion Białego Człowieka może wkrótce paść.

Tym razem chodzi o Jamesa Bonda – szpiega brytyjskiej Secret Intelligence Service (MI6), fikcyjnego bohatera szeregu powieści Iana Fleminga, protagonisty w wielu powieściach i opowiadaniach autorstwa Iana Fleminga. James Bond najbardziej znany jest z serii filmów o nim. Do 2015 powstały 24 oficjalne (wytwórni EON Productions) i 3 niezależne filmy. W postać Jamesa Bonda wcielali się następujący aktorzy: Sean Connery, George Lazenby, Roger Moore, Timothy Dalton, Pierce Brosnan, Daniel Craig, Barry Nelson oraz David Niven.

Reżyser “Siedmiu wspaniałych” i “Króla Artura” Antoine Fuqua miał wspomnieć, że producentka serii o Bondzie – Barbara Broccoli, uważa że nadszedł czas, aby “wprowadzić do tej roli różnorodność” i widzi jako przyszłego 007 Idrisa Elbę (“Prometeusz”, “Star Trek: W nieznane”). Zapytany przez CNN rzecznik prasowy Fuquy powiedział stacji wymijająco: “To nie jest dokładna informacja”.

REKLAMA/Advertisement

Pogłoski o obsadzeniu Elby w tej roli nie są nowe. Czarnoskóry Amerykanin powiedział CNN już wcześniej, że chciałby zagrać tę rolę.

– To byłby zaszczyt – powiedział. – Chodzi mi o to, co musiałbym tu robić? Nosić piękne garnitury, prowadzić ładne samochody, ścigać złych facetów i umawiać się z pięknymi kobietami? Nie wiem, ale brzmi dobrze jak dla mnie.

REKLAMA/Advertisement

za: cnn.com