REKLAMA

REKLAMA

Złe wieści z IPN! Amerykanie chcą dostępu do archiwów nt. zagłady Żydów. Naciski spowodują paraliż instytucji.

754

– Sztywne stanowisko USA utrudnia zakończenie negocjacji w sprawie dostępu do archiwów Instytutu Pamięci Narodowej – czytamy w dzisiejszym “Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Gazeta informuje, że amerykańska dyplomacja angażuje się w rozmowy między Instytutem Pamięci Narodowej a Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Dotyczą one archiwów, które dokumentują zagładę Żydów podczas II wojny światowej.

REKLAMA

Medium powołuje się na osoby mające wiedzę nt. kulisów negocjacji. Amerykanie mają stawiać wygórowane żądania, a IPN nie jest w stanie ich spełnić z powodów technicznych i kadrowych. Rozmowy prowadzone we wtorek zakończyły się fiaskiem.

– Gdyby IPN spełnił oczekiwania strony amerykańskiej, groziłby mu paraliż. Kolejna tura rozmów jest planowana w ciągu dwóch miesięcy – pisze gazeta i nadmienia, że w negocjacje te włączyła się znana z kolejnych, bezczelnych nacisków na polskie władze ambasador USA w Polsce Georgette Mosbacher.

REKLAMA

Reklama

W sprawie kluczowy jest aneks do umowy zawartej w 2011 roku, która zakłada wymianę archiwów. Według jej zapisów, dokumenty powinny być wymieniane jeden do jednego: jedna cyfrowa kopia z polskich zasobów wymieniona zostałaby na kopię z Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie.

Z polskiej strony nie ma już chęci wymiany dokumentów, ale Amerykanów interesują materiały, które dotyczą niemieckich zbrodni dokonanych na Żydach. Dziennikarz “Do Rzeczy” i korespondent TVP w Berlinie Cezary Gmyz mówi, że dotyczy to ogromnej ilości 300 tys. kopii rocznie, które IPN miałby opracować i sporządzać na własny koszt.

REKLAMA

– Tak duże zamówienie jest niemożliwe do realizacji. Nie mamy tylu pracowników – mówi anonimowe źródło w Instytucie. Gazeta zaznacza, że zwróciła się do dwóch osób, które znają kulisy negocjacji dotyczące archiwów, ale żadna z nich nie chciała wystąpić pod własnym nazwiskiem.

za: DoRzeczy.pl