Muzułmańskie pranie mózgów w popularnym, niemieckim serialu [WIDEO]

Lindenstraße to najdłużej nadawana niemiecka opera mydlana, emitowana na kanale Das Erste od 8 grudnia 1985 r. Serial jest emitowany raz w tygodniu. Lindenstraße bazuje na brytyjskim serialu Coronation Street.

W jednym z ostatnich odcinków matka mówi swojemu kilkuletniemu synowi, że Bóg o którym mu nieraz opowiadała – a który mieszka w niebie – ma jeszcze jedno imię, które musi poznać. Imieniem tym jest Allah. Na dokładkę recytuje mu islamskie wyznanie wiary – szahadę, będące jednym z pięciu obowiązków każdego muzułmanina. Składa się ono ze słów w języku arabskim: لَا إِلٰهَ إِلَّا الله مُحَمَّدٌ رَسُولُ الله (lā ʾilāha ʾillā-llāh, muḥammadun rasūlu-llāh) tzn. “Nie ma boga prócz Boga (jedynego), a Mahomet jest jego Prorokiem”.

REKLAMA/Advertisement

Nie jest to bynajmniej pierwszy przypadek prania mózgów przy pomocy popularnego serialu. Znany dziennikarz i polityk libertariański, Oliver Janich, na swoim blogu wspomina o innej serialowej postaci, tureckiej przyjaciółce wspomnianej mamy.

– [Turczynka] jest sceptyczna wobec islamu i dobrowolnie nawraca się, wbrew swojemu sceptycyzmowi (…) Mówi swojemu pracodawcy: Czy wiesz, że Koran wyraźnie stwierdza, że ​​mężczyzna powinien miłosiernie traktować swoją żonę, pocieszyć ją, dopingować ją i spędzać z nią jak najwięcej czasu?” Według ARD islam jest zatem przyjazny kobietom i oferuje – zgodnie z innym dialogiem – “bezpieczeństwo”. Oczywiście! – pisze Janich.

REKLAMA/Advertisement

za: oliverjanich.de