“Mowa o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach to nieporozumienie” – mówi szef UIPN

Anton Drobowycz w tym miesiącu zastąpił na stanowisku prezesa Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyra Wjatrowycza.

Portal polukr.net przeprowadził z nim rozmowę nt. najbardziej interesującej Polaków kwestii, a więc rozliczenia rzezi wołyńskiej, ekshumacji szczątków jej ofiar i godnego ich upamiętnienia.

REKLAMA/Advertisement

– Wszystkie tego rodzaju problemy historyczne powinny bazować na dwóch fundamentalnych rzeczach. Po pierwsze powinny opierać się na poszanowaniu ludzkiej godności i praw człowieka. Jeśli ludzi zginęli lub zostali zabici, to powinni zostać pochowani. Niedopuszczalną jest sytuacja, gdy na mogiłach rośnie trawa. Po drugie, prawda historyczna. Jeśli są znane fakty historyczne, z których wynika, że w danym miejscu leżą zabici na skutek takich czy innych działań, to powinny być na to dowody. Jeśli idzie o memoriały (pomniki – przyp. red.), które należy odbudować, to należy przy tym zapewnić także możliwość zapoznania się z informacją kto jest tam pochowany – tłumaczył ukrainski historyk.

– Jeśli są dowody, ze dana miejscowość została zniszczona przez daną formację wojskową, to należy takie działania potępić. Są też różne kategorie tego rodzaju zbrodni od wojennych poprzez czystki etniczne aż do ludobójstwa. Mowa o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach to nieporozumienie. Od takiego uogólnionego podejścia nie ma korzyści ani dla Polaków ani dla Ukraińców. Należy ocenić poszczególne akty przemocy, jeśli uznamy, że jest tendencja sumaryczna, to można będzie je wspólnie oceniać. Jeśli dojdziemy do wniosku, że ukraińskie oddziały dokonywały ataków na Polaków, a potem miały miejsce działania realizowane przez stronę polską wobec ludności ukraińskiej – i w obu wypadkach miały miejsce ataki na ludność cywilną, to należy zidentyfikować winnych i ofiary po obu stronach. Nie może być tak, że zbrodnie popełniały obie strony, a winna jest tylko jedna. Powinna istnieć równowaga, bazująca na naukowych faktach i powadze do ludzkiej godności – tłumaczył swoją opinię.

REKLAMA/Advertisement

Drobowycz zaprzecza, że w czasie wojny doszło do “wojny polsko-ukraińskiej”. Według niego oba narody są “po tej samej stronie barykady w walce o godność i sprawiedliwość”. Skłócić je chce “trzecia strona” i “należy zrobić wszystko, aby nie udało się osiągnąć jej tego celu”.