REKLAMA

REKLAMA

Min. spraw wewnętrznych: W Polsce takie nazistowskie kreatury muszą chować się po krzakach [WIDEO]

556

– Włoski faszyzm i niemiecki nazizm nie mają nic wspólnego z konserwatywnymi, prawicowymi wartościami. Niektórzy politolodzy uważają, że doktryna faszystowska była hybrydowa, a więc łączyła pewne cechy i właściwości partii lewicowej i prawicowej. Ale Narodowo-Socjalistyczna Partia Niemiec jest ruchem o korzeniach lewicowych. Błędem logicznym jest określanie członków tych ruchów prawicowcami – mówił dzisiaj w Sejmie minister spraw wewnętrznych i administracji, Joachim Brudziński, prezentując Izbie informacje na temat aktywności osób, stowarzyszeń i ugrupowań propagujących totalitaryzm. – Konserwatyzm to ład i porządek, a nie przemoc, agresja i pogarda dla ludzkiego życia.

– Pomimo konieczności oczywistego potępienia tego typu postaw i powtórzenia po raz kolejny: „Zero tolerancji dla takich zachowań!”, to są jednak na szczęście zjawiska zdecydowanie marginalne. Dlatego chciałbym zaapelować, by z marginesu nie czynić masowego problemu. Histeria, niestety części również opozycji, po ostatnim materiale dziennikarskim, doprowadziła do tego, że już dzisiaj niemiecka telewizja zapowiada publiczną debatę o narastającej w Polsce fali nazizmu, niemiecka telewizja publiczna! – dodał minister. – Chciałbym zaapelować o wspólny, ponadpartyjny (…) sprzeciw dla szkalowania Polski. To nie Polska ma powody do wstydu. Trzeba być naprawdę – przepraszam, że w Sejmie użyję takiego określenia – kompletnym idiotą, aby przebierać się w mundur esesmana i w lesie zjadać tort z wafelków ze swastyką. Będziemy to ścigać. Ale, Wysoka Izbo, to, że takie kreatury muszą chować się po krzakach, muszą chować się po lesie, to sukces całego naszego społeczeństwa.

– Można z całą pewnością stwierdzić, iż pomimo tych absolutnie karygodnych i nieakceptowalnych postaw związanych z gloryfikowaniem totalitaryzmów, Polska jest krajem bezpiecznym i tolerancyjnym. To w krajach zachodnioeuropejskich dochodzi do napadów na emigrantów, podpaleń ośrodków. U nas pojedyncze przypadki są nagłaśniane, a zdarzają się sporadycznie. Nie ma powodu, by mówić, że w Polsce panuje radykalizm, rasizm, czy ksenofobia – podsumował minister.

REKLAMA

REKLAMA