REKLAMA

REKLAMA

Mec. Hambura: Niemcy chcą pamiętać, ale czy chcą płacić za swoje zbrodnie? [WIDEO]

218

– Walczymy o zadoścuczynienie w wysokości 6 mln złotych i dodatkowo jeszcze comiesięczną rentę w wysokości 5 tys. złotych – mówił w Mediach Narodowych mec. Stefan Hambura, który kilka dni temu złożył wraz z mec. Jerzym Krzekotowskim przeciwko Republice Federalnej Niemiec pozew w imieniu więźniarki KL Auschwitz (nr więźniarski 83638) Barbary Gautier-Wojnarowskiej za cierpienia doznane podczas II wojny światowej. Kobieta jako 3 letnie dziecko trafiła z rodzicami po powstaniu warszawskim do KL Auschwitz.

Prawnik wyraził nadzieję, że rządzący przejdą od słów do czynów.

– Premier Mateusz Morawiecki wspominał w wywiadach medialnych, w tym dla prasy niemieckiej, że Polska chce dochodzić roszczeń ws. reparacji od RFN, aczkolwiek nie określił jeszcze wysokości. A ja myślę, że mamy tu bardzo szybką drogę, bo już od października 2017 r. jest wniosek w polskim Trybunale Konstytucyjnym dotyczący immunitetu jurysdykcyjnego tzn. możliwości pozywania obcego państwa przed polskim sądami. Czekamy na orzeczenie TK i mam nadzieję, że pani prezes Julia Przyłębska nie będzie się bać wydać je.

Prawnik odniósł się do słów prezydenta Niemiec.

REKLAMA

– Przeszło tysiąc lat temu pierwszy gość, który przybył do Polski z Niemiec, cesarz Otton III, przyszedł do tego kraju boso jako zwykły pielgrzym, przyszedł boso na znak pokoju i pokory. Tak samo ja stoję dzisiaj przed polskim narodem bosy, jako człowiek, jako Niemiec, obarczony wielkim, historycznym brzemieniem. Nic nie może cofnąć przeszłości. Słowa nie mogą uśmierzyć bólu. Czyny nie mogą przywrócić utraconego. Stoję przed państwem bosy, ale natchniony duchem pojednania, którym Polska nas obdarzyła – powiedział Frank-Walter Steinmeier.

– Gdyby tak było, gdyby faktycznie symbolicznie te buty zdjął i np. ukląkł przed jedną z ofiar II wojny światowej, to wtedy bym ten gest zrozumiał. A tak wygląda mi na to, że prezydent Steinmeier zatoczył koło i porównał się do cesarza Ottona III: tam cesarz, tu “cesarz Frank-Walter” – tłumaczył mec. Hambura.

– Widzimy, że sprawa reparacji, odszkodowań nadal stoi na przeszkodzie, aby się porozumieć w naszych wzajemnych polsko-niemieckich stosunkach – stwierdził.

REKLAMA