REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Mazowieckie: Lesbijka-satanistka zadźgała emeryta. Dzięki unijnemu prawu chodzi na wolności

697

Zazwyczaj podobne historie docierają do nas zza granicy. Jednak i w Polsce, jak widać zdarzają się takie mrożące krew w żyłach zbrodnie.

Diaboliczna nastolatka z Podebłocia w województwie mazowieckim była postrachem całej wsi. Chodziła z nożem i zaczepiała ludzi. Nie kryła swoich fascynacji satanizmem. Niszczyła wszystko co się wiązało z religią, kradła figurki z kapliczek, jeździła rowerem po grobach.

Nie kryła także swojego homoseksualizmu. Ludzie we wsi schodzili jej z drogi i jak widać słusznie. Jeden z sąsiadów, 62-letni Wiesław P. nie miał szczęścia – pijana nastolatka, wracając z imprezy, zaatakowała go nożem. Zadała mu kilkanaście ciosów w klatkę piersiową i szyję. Zakrwawione ubranie i narzędzie zbrodni porzuciła w lesie. Do zdarzenia doszło w lutym 2016 r. Gdy ruszył proces w sądzie okręgowym w Siedlcach, satanistce – lesbijce groziło dożywocie.

Reklama / Advertisement

Tymczasem, jak informuje “Super Express”, 20-letnia obecnie morderczyni wyszła z aresztu i miała odpowiadać “z wolnej stopy”.

– Na tym etapie postępowania nie zachodzą przesłanki do dalszego pozbawienia wolności niezależnie od tego, jakie przestępstwo popełniła oskarżona. Pod uwagę brane też były przepisy unijne ograniczające stosowanie aresztu do dwóch lat – tłumaczy gazecie Barbara du Château, rzecznik Sądu Apelacyjnego.

Na kolejnej rozprawie 23 lutego lesbijka-satanistka nie pojawiła się.

Reklama / Advertisement

za: se.pl

fotografia nie przedstawia oskarżonej

Reklama / Advertisement