Marsz z pochodniami w Budapeszcie. Węgierscy narodowcy uczcili pamięć o regencie Miklósu Horthy’m [WIDEO]

Węgierscy narodowcy z Mi Hazánk (Naszej Ojczyzny) zorganizował w niedzielę w Budapeszcie marsz z pochodniami, aby uczcić 100. rocznicę wyboru Miklósa Horthy’ego na regenta. 

Ten tytularny wiceadmirał austro-węgierskiej cesarskiej i królewskiej Marynarki Wojennej w znacznym stopniuy zorganizował kontrrewolucję przeciwko Węgierskiej Republice Rad. To komunistyczne państwo istniało przez kilka miesięcy 1919 r. Po przejęciu władzy został mianowany głównodowodzącym węgierskich sił zbrojnych, a 1 marca 1920 Zgromadzenie Narodowe wybrało go na regenta Królestwa Węgier, okrojonego po pokoju w Trianon. To dzięki jego decyzjom, Polacy w dramatycznych dniach najazdy sowieckiego latem 1920 roku otrzymali w darze 20 mln sztuk amunicji. Regentem pozostawał do 1944 r., gdy chciał porzucić niemieckich sojuszników. Niemcy wkroczyli do kraju, obalili go a władzę przejęli rodzimi naziści – strzałokrzyżowcy.

REKLAMA/Advertisement

W marszu wzięli udział również członkowie Stowarzyszenia im. Miklósa Horthy’ego, Stowarzyszenia Trianon, Niezależnej Partii Małych Właścicieli (Független Kisgazdapárt, FKgP), Węgierskiej Partii Sprawiedliwości i Życia (Magyar Igazság és Élet Pártja, MIÉP) oraz Ruchu Młodzieżowego 64 Komitatów (Hatvannégy Vármegye Ifjúsági Mozgalom, HVIM).

– Jesteśmy spadkobiercami ery Horthy’ego. Uważamy, że Węgry należą do Węgrów – mówił przed marszem László Toroczkai, lider Mi Hazánk.

REKLAMA/Advertisement

Wezwał także do uchylenia ustawy, która ratyfikowała traktat z Trianon. Podpisany 4 czerwca 1920 roku traktat w Trianon doprowadził do pozbawienia Węgier 2/3 terytorium. Na fali wciąż żywej pamięci o tej narodowej tragedii László Toroczkai przed laty założył HVIM. Nazwano go tak na pamiątkę Wielkich Węgier, które niegdyś dzielono na 64 jednostki administracyjne (komitaty).

Pastor Kościoła Reformowanego Lóránt Hegedűs, prezes Towarzystwa Miklósa Horthy’ego, wezwał do pełnej rehabilitacji polityki regenta. Powiedział, że ważne jest zwalczanie „oskarżeń przeciwko Węgrom” w związku z sojuszem z Niemcami, który był realistyczny w tamtym okresie. Sojusz ten oszczędził zniszczeń narodowi a złe rzeczy przydarzyły się dopiero, gdy władzę zdobyli strzałokrzyżowcy.

REKLAMA/Advertisement

Előd Novák – zastępca lidera Mi Hazánk – zażądał, aby władze Budapesztu przyznały przywódcy pośmiertny honorowy tytuł obywatela miasta i wzniosły pomnik regenta.

Po przemówieniach ruszono przez Most Wolności do Placu Męczenników w pobliżu Parlamentu.