REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Marsz „Jasnych Koszul”

569

Na przełomie lat 20-tych i 30 tych w całej Europie rozmaite ruchy polityczne uległy modzie na uniformizację swoich członków. Wśród polskich narodowców przyjął się piaskowy kolor koszul, noszonych do ciemnych, zwykle granatowych spodni i takiegoż koloru beretów typu baskijskiego.

Instrukcja tymczasowa w sprawie stroju obozowego z 1932 r. wydana przez Dzielnicę Zachodnią Obozu Wielkiej Polski głosiła:

a. granatowy beret(męski,zwany także baskijskim),z mieczykiem Chrobrego, przypiętym lub wyhaftowanym.
Mieczyk jest przypięty lub wyhaftowany na berecie bez podkładek (tła),pionowo na czole – na linii nosa.

b. jasna koszula , tj. bluza koloru piaskowego. Koszula jest zapinana aż pod szyję guzikami ,w pasie ściągana za pomocą wewnętrznego sznurowadła, względnie gumy,nakładana na zewnątrz spodni i wciągana przez głowę.
Na lewym rękawie koszuli tuż nad łokciem naszyty jest wspólny wszystkim członkom OWP bez względu na stopień organizacyjny i funkcje znak: ”miecz Chrobrego”na zielonym tle.
Miecz jest wyszywany na zielonym suknie ,które ma kształt owalny i wynosi w szerokości 6 cm,w długości zaś (wysokości) 9cm.
Na ramionach koszuli znajdują się naramienniki,

c.pas skórzany szerokości 3-5cm,

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

d.granatowe długie spodnie,

c.czarne trzewiki

W wyjątkowych wypadkach spodnie długie granatowe mogą być zastąpione przez długie czarne.
Członkowie sekcji cyklistów noszą zamiast długich granatowych (czarnych) spodni tzw. bryczesy tego samego koloru i z tego samego materiału co koszule lub podobne kolorem bryczesy kamgarnowe. Na bryczesy nakłada się długie buty,albo skórzane czarne sztylpy,albo długie pończochy koloru zbliżonego do zielonego.

Podobnie noszono się w ONR, o czym mówi Marsz „Jasnych Koszul” autorstwa Kajetana H. Stolaryskiego.

Jesteśmy burzą i wiosną,
radosna jest pieśń nasza – nasz śpiew
– sztandary nasze wyrosną,
jak wyrósł bunt nasz i gniew!
Nasze znaki poniesiemy w pochodzie,
drogami poprzez wsie do miast –
na wschodzie i na zachodzie –
młode orły porwą się z gniazd.
W krokach naszych twardych, miarowych –
nowej pieśni odnajdzie się rytm,
na czołach skupionych, surowych –
złote blaski rozpromieni świt.
Wyjdziemy na ulice gromadą,
zamiast sukman, bluz roboczych i kurt –
przejdziemy zastępów paradą –
„jasnych koszul” niekończący się sznur.
A ludzie, zniszczeni cierpieniem,
z twarzą bólem porytą, w ślad bruzd,
rzucą ku nam radosne spojrzenia,
prześlą ręką powitania od ust.
Spojrzą oczy, przez łzy wypalone,
z piersi rwanych często przez głód,
wybiegną słowa czerwone, szalone
że spełnił – że dokonał się cud!
I w powodzi sztandarów i znaków,
spadnie wicher, co już się narodził –
w triumfalnym, bojowym orszaku,
kolumnami nadejdą Młodzi.
Gdy ujrzymy, jak w słońcu się mieni
jak proporzec, zatknięty na maszt –
rękę prawą wzniesiemy, salutując
Miecz Chrobrego – zwycięski
znak nasz.

za: „Sztafeta. Pismo narodowo-radykalne” – nr 5 z 14 grudnia 1933 r.

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca