Maksymowicz: Ropa naftowa czy węgiel kamienny?

Pozornie wydaje się, że odpowiedź na to pytanie, została już definitywnie udzielona zarówno w skali krajowej, regionalnej i globalnej. Energia pochodząca z ropy naftowej, a szczególnie z gazu ziemnego jest bardziej ekonomiczna, łatwiejsza w pozyskaniu, tańsza i przy spalaniu wydziela znacznie mniej dwutlenku węgla. W Polsce dochodzą do tego wysokie koszta pozyskiwania węgla w starych kopalniach, a nowych się nie buduje. Rezultatem jest zalew polskiego rynku przez węgiel z importu. To nie tylko polskie zmartwienie. Podobna sytuacja dotyczy prawie wszystkich producentów węgla kamiennego na świecie.

Korelacja cen węgla i ropy naftowej

REKLAMA/Advertisement

Obserwując rynek ropy naftowej i cenowo związanych z nią cen gazu ziemnego można zauważyć, brak wszelkiego umiaru w zyskach prowadzących do kryzysowej sytuacji. Sytuacja taka zaistniała pod koniec 2014 r., kiedy ceny ropy naftowej przekroczyły 100 USD za baryłkę, a ceny węgla kamiennego osiągnęły najwyższe ceny w 2013 r. – 84 USD za tonę węgla termalnego. Po krótkim spadku cen obu surowców powtórnie osiągnęły one swoje szczytowe ceny w 2018 r.: ropa naftowa 74 USD z za baryłkę, a węgiel – 107 USD za tonę*. Wzajemna korelacja cen ropy naftowej i węgla kamiennego, jako najbardziej powszechnego paliwa jest może nie natychmiastowa, a czasem przesunięta w czasie, ale jednocześnie oczywista. Wysokie ceny ropy naftowej i węgla kamiennego występowały w tym samym czasie. Ceny gazu ziemnego, jako ściśle związane z cenami ropy naftowej pominięto, jako że w wahaniach są one tożsame, choć różne w wartościach bezwzględnych. Pierwszeństwo i wiodąca rola w kształtowaniu cen należy do ropy naftowej. Wynika to z faktu, że w przeciwieństwie do węgla kamiennego, jest ona towarem powszechnie używanym, przez wszystkie gospodarki świata.

Dominacja Arabii Saudyjskiej

REKLAMA/Advertisement

Okazuje się, że nie wszyscy producenci ropy naftowej byli zadowolenie z jej wysokich cen rynkowych. Najmniej zadowolona była Arabia Saudyjska, jako dotychczasowy jej największy i najtańszy producent. Oto okazało się, że przy wysokich cenach ropy naftowej wszystkim na świecie opłacało się jej wydobycie.

Beneficjentami tego stanu rzeczy stały się USA i Rosja. Stany Zjednoczone poprzez dużo droższe instalacje ropy naftowej i gazu ziemnego z łupków uzyskiwały opłacalne ich wydobycie, które uniezależniło je od dotychczasowych dostaw z Arabii Saudyjskiej. Rosyjskie inicjatywy wydobywcze w obszarze Arktyki były równie opłacalne i spowodowały, że kraj ten w produkcji ropy naftowej i gazu ziemnego wyprzedzał nawet Arabię Saudyjską. Ropa naftowa z tego kraju była coraz mniej potrzebna na rynku. Królowie i książęta arabscy chcąc przywrócić, choćby tylko część dawnego monopolu zaczęli obniżać ceny eliminując z rynku najbardziej groźnych konkurentów. Ceny ropy naftowej i gazu ziemnego natychmiast runęły na giełdach całego świata. Arabia Saudyjska mogła sobie na to pozwolić, bo jej koszta pozyskiwania tych paliw należą do najniższych na świecie. Inaczej mówiąc, Arabia Saudyjska odnosi zyski z eksportu ropy naftowej przy każdej cenie tego towaru. Dla Rosji ratunkiem w zbycie z uruchomionych już gigantycznych złóż gazu i ropy naftowej okazały się Chiny, które zabezpieczają się dostawami drogą lądowa od ryzykownych dostaw drogą morską. Okazuje się, że niskie ceny ropy naftowej i gazu ziemnego mogą być jeszcze bardzie szkodliwe aniżeli ich szczytowe pozycje. Ta szkodliwość ma już wymiar nie tylko jednego kraju, który manipuluje ceną tego towaru, ale ma zasięg globalny.

REKLAMA/Advertisement

Bliski kryzys

Ekonomiści Stanów Zjednoczonych zwracają uwagę na zagrożenia wynikające z niskich cen ropy naftowej, tak dla USA, jak i dla całego świata (The Shale Oil Bubble Accounted For 99% Of U.S. Oil Production Growth Since. 11.02.2020 – RED WARNING LIGHT: The World Is Rapidly Burning Through Its Conventional Oil Reserves, 14.02.2020). Przede wszystkim twierdzą oni, że zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego są skończone tzn. ograniczone i nieodnawialne. I nie chodzi tu o nowe poszukiwania i odkrycia, które zawsze są możliwe, ale o to, że na przykładzie USA, zasoby te wyczerpują się, a ich eksploatacja z łupków jest nieopłacalna. Dlaczego zatem osiąga ona z r kolejne sukcesy wydobywcze?

W grudniu 2007 r., wydobywano metodami klasycznymi ok. 4,6 mld baryłek ropy dziennie. Ze złóż łupkowych uzyskiwano 0,5 mld baryłek ropy. Teraz w grudniu 2019 uzyskano 8,3 mld baryłek ropy z łupków, a klasyczne wydobycie zostało na tym samym poziomie. Jednocześnie od 2008 r. zaznacza się wyraźna dysproporcja w zużyciu ropy naftowej i skali odkryć nowych jej złóż. Otóż zużycie na świecie ropy naftowej wynosi ok. 23,5 mld baryłek rocznie (ok. 65 mln baryłek dziennie). Otóż świat w 2019 r. zużył 80% więcej ropy naftowej, aniżeli jej odkrył. Co najważniejsze sytuacja ta utrzymuje się już od siedmiu ostatnich lat. W latach siedemdziesiątych minionego wieku, świat znajdował około 50 miliardów baryłek konwencjonalnej ropy rocznie. W latach 2013-2019 średnia roczna nowo odkrytych złóż wynosiła 6 miliardów rocznie, czyli dziewięć razy mniej! Od lat 90 – tych świat zużywa więcej konwencjonalnej ropy, niż odkrył. Na każdą baryłkę konwencjonalnej ropy odkrytej w ciągu ostatnich siedmiu lat świat spalił cztery baryłki!

Na dodatek okazuje się, że niekonwencjonalne złoża łupkowej ropy naftowej wyczerpują się 10 razy szybciej aniżeli te ze złóż konwencjonalnych. Cztery najlepsze złoża ropy łupkowej w USA w 2018 r. eksploatowane były przez 10 000 odwiertów, a ogólna produkcja spadła o 45% do października 2019 r. Prawdopodobnie będzie ona bliska 50%, gdy dane zostaną opublikowane za grudzień 2019 r. Cena ropy naftowej i węgla w górę Amerykańskie analizy rynku paliwowego wyraźnie wskazują na kryzys związany z dostawami ropy naftowej, której zużycie stale wzrasta, a zasoby są szybko zaczerpywane. Dzieje się tak dlatego, że niskie ceny ropy naftowej powodują, że wszelkie jej poszukiwania stają się nieopłacalne. Póki co, eksploatuje się złoża już odkryte, które nie potrzebują nowych inwestycji. Prawdopodobnie stan krytyczny najpierw zaistnieje w USA, gdzie eksploatacja łupkowej ropy naftowej i pochodzącego z tego samego źródła gazu ziemnego w ciągu ok. 1-2 lat ulegnie wyczerpaniu. Dodatkowo kryzys ten pogłębia sytuacja finansowa tej branży, której inwestycje realizowane są z kredytów bankowych, które z powodu niskich cen nie zwracają poniesionych kosztów.

Sytuacja ta nie może trwać wiecznie. Kryzys ropy naftowej dotknie również resztę świata, który odczuje go boleśnie w postaci podwyżek cen. Czy Arabia Saudyjska jest w stanie powtórzyć ten sam manewr z obniżką cen? Wydaje się, że wobec powrotu USA do zakupów tamtejszej ropy naftowej nie będzie takiej potrzeby. Jest to jedna z uzasadnionych przesłanek, że po tym kryzysie wysokie ceny paliw kopalnych w dłuższym okresie czasu przynajmniej przez ok.10 lat będą i korzystne, tak dla ropy naftowej, jak i dla węgla. Budować nowe kopalnie Przy wysokich cenach ropy naftowej, na którą nie wszystkich będzie stać w obecnym wymiarze, węgiel kamienny ma szansę być dużo tańszą alternatywą. Protesty ochrony środowiska w tej sytuacji mogą być ignorowane, choćby z tego powodu, że alternatywą będzie spadek stopy życiowej, na co nikt nie wyrazi zgody. Również jest szansa na zmianę stanowiska państw UE, gdyż nie posiadają one własnych złóż ropy naftowej i gazu ziemnego, które zapewniły by im obecny poziom życia. Utrzymujący się przez dłuższy czas ich import po wysokich cenach zmusi je również do rozpatrzenia węglowej alternatywy.

Dla Polski jest to sygnał, aby nie rezygnować z węgla kamiennego, ale budować nowoczesne zakłady wydobywcze, które zapewnią nam samowystarczalność energetyczną i bezpieczne źródła zaopatrzenia w paliwa kopalne. Negatywnym doświadczeniem z pozytywnym w tym kontekście efektem, stały się nieudane nasze starania o pozyskanie gazu łupkowego. Po prostu, wszystkie alternatywy dla węgla w konsekwencji okazują się zawodne. Nowy program dla górnictwa węgla kamiennego w tej sytuacji winien zmierzać do inwestycji w nowoczesne i ekonomicznie uzasadnione inwestycje, dzięki którym choćby częściowo mamy szansę uniknąć skutków kryzysu związanego z powrotem wysokich cen ropy naftowej i gazu ziemnego.

REKLAMA/Advertisement

Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz – absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalnością geologia. Przez ponad 40 lat pracował w szeregu przedsiębiorstw i instytucji związanych z polskim górnictwem. Pracę zawodową zakończył jako Główny Inżynier w Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. (1994 – 2005). Od 1968 roku publikuje prace naukowe i zawodowe dotyczące swojej specjalności. Zamieszcza liczne publikacje z zakresu biografii gen. Władysława Sikorskiego i Wojciecha Korfantego. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.