REKLAMA

REKLAMA

Maksymowicz: Klęska teorii ocieplenia klimatu

1478

Panujące od początku tego lata ekstremalne temperatury w Europie potwierdzają nasilający się proces ocieplenia klimatu. To ocieplenie jest też wyraźnie widoczne na całym prawie globie począwszy od Arktyki i Antarktydy, a skończywszy na niezmierzonych przestrzeniach Syberii. Na czym zatem polega klęska teorii ocieplenia klimatu, kiedy rzeczywistość potwierdza to w sposób nie podlegający dyskusji?

Ta klęska to bankructwo teorii, że działalność człowieka powoduje ocieplenie klimatu. Od blisko pół wieku przekonują nas o tym kolejne międzynarodowe konferencje klimatyczne. Skutkowały one znaczącym ograniczeniem zużycia paliw kopalnych i emisji do atmosfery feralnego dwutlenku węgla, który miał być bezpośrednią przyczyną tych zmian. Paliwa kopalne były dotąd podstawą energetyki krajów rozwijających się, do których zalicza się również Polskę. Istniało uzasadnione podejrzenie, że cała ta teoria hojnie finansowo wspierana przez najbogatsze państwa Zachodu, miała na celu wyeliminowanie konkurentów gospodarczych poprzez ograniczenie dostępnych dla nich tanich źródeł energii. Obecnie już widać to wyraźnie, że im większe czyniono postępy w ograniczeniu emisji dwutlenku węgla do atmosfery, tym szybciej następował wzrost temperatury na naszym globie. Trzeba zauważyć, że przy okazji tych rekordowych temperatur o wpływie człowieka na ten proces dyskretnie już się milczy. I trzeba przyznać, że przyroda swoim działaniem sama wybija ludziom z głowy pogląd, jakoby to oni sterowali przyrodą i ociepleniem klimatu, podczas, gdy rzecz ma się całkowicie odwrotnie.

Jaka jest zatem przyczyna niczym nie kwestionowanego ocieplającego się klimatu? Odpowiedź na to pytanie jest taka, że nikt tego nie wie. Jak to: nie wie? Po co mamy tyle instytutów, uczelni i naukowców? Ano, trzeba do otaczającej nas przyrody podchodzić z szacunkiem i respektem oraz trzeba przyznać, że człowiek nie musi wszystko wiedzieć. Wszelką wiedzę posiada tylko Pan Bóg. Jak wiadomo wszystkich pyszałków, którzy chcą dorównać Panu Bogu, karze On ich na ogół pozbawieniem rozumu, a wtedy oni sami na siebie wydają wyroki. Teorię wszechwiedzy człowieka w anegdocie na ten temat kwestionował już Izaak Newton (1643-1727). Na egzaminie zapytał on studenta, dlaczego Ziemia obraca się ze wschodu na zachód? Ten nie znając odpowiedzi usiłował wybrnąć odpowiadając, że wiedział, ale zapomniał i zaraz sobie przypomni. Na co Newton: Panie! Byłeś jedynym człowiekiem, który to wiedział! Musisz to sobie przypomnieć!

REKLAMA

Nikt nie wie

Klimat na Ziemii wielokrotnie zmieniał się w sposób radykalny, kiedy człowieka nie było jeszcze na tym świecie. Licząca sobie ok.4 miliardy lat historia Ziemii potwierdza to również na terenie naszego kraju. Karbońskie węgle kamienne powstawały w gorącym i tropikalnym klimacie, jaki 360 milionów lat temu panował na Górnym Śląsku. Potem około 300 milionów lat temu w permie nastąpił suchy, półpustynny klimat, w którym powstały eksploatowane obecnie przez KGHM Polska Miedź S.A. złoża rud miedzi na Monoklinie Przedsudeckiej. Jeszcze nie tak dawno, bo około 23 miliony lat temu, gorący klimat w trzeciorzędzie znów powrócił na nasze ziemie i spowodował powstanie licznych złóż węgla brunatnego eksploatowanego przez KWB Bełchatów i Turów oraz PAK Konin. Ogromne, kilkunastometrowej wysokości drzewiaste paprocie, które wtedy rosły osiągały swoje rozmiary dzięki dużo wyższej ilości dwutlenku węgla w atmosferze aniżeli obecnie. Milion lat temu przyszły zlodowacenia. Pierwsze z nich dotarło aż po Sudety i Karpaty. Potem, kilkakrotnie jeszcze co dwadzieścia tysięcy lat po ociepleniu powracało kolejne zlodowacenie. Istniał już człowiek, który przystosowywał się do tych zmian. Dziś mimo całej swojej potęgi techniczno – umysłowej, jego wpływ na zmiany kosmiczne i zachodzące wewnątrz naszego globu jest taki sam, jak i na początku jego istnienia. Kto zatem odpowiadał za zmiany klimatu zachodzące na naszym terytorium, kiedy człowieka nie było jeszcze na świecie? Są, co do tego tylko bardzo mgliste hipotezy.

REKLAMA

Jedną z podstawowych zasad nauk o Ziemi nauczanych na wyższych uczelniach jest ta, że współczesne procesy zachodzące na naszym globie niczym nie różnią się od tych, jakie Ziemia przeżywała w swojej historii. Prawda jest taka, że nikt nie wie dlaczego tak radykalnie zmieniał się klimat na Ziemi. Tym bardziej nie wiedzą o tym ekolodzy, których wiedza o historii naszej planety wydaje się być czymś egzotycznym. Ekolodzy wyjaśnień tych nie przyjmują do wiadomości. Trudno, nie każdy musi wiedzieć to, co nauka światowa odkryła już sto lat temu i wiedzę tę uściśla po dzień dzisiejszy.

Pogoda dla ONZ

Czterdzieści lat temu, kiedy pogoda na świecie była „normalna”, telewizja emitowała wieloodcinkowy serial „Pogoda dla bogaczy”. Z prawdziwą pogodą nie miał on nic wspólnego, ale była to tytułowa przenośnia oznaczająca pomyślność dla ludzi przedsiębiorczych, którzy korzystając ze swoich zdolności i talentów stawali się bogaczami. Była to jedna z kolejnych wersji amerykańskiej legendy streszczającej się w haśle „od czyścibuta do milionera”. Niezależnie od tego na ile legenda bliska jest prawdy, serial z doskonałą obsadą aktorską cieszył się powodzeniem. Teraz, kiedy prawdziwa pogoda zmienia się w skali globalnej i niszczy dotychczasowy tryb życia milionów, a nawet miliardów ludzi, zaczyna się poszukiwać środków zaradczych. Okazuje się, że na pogodzie znają się prawie wszyscy. Jeżeli tak, to światowe gremia finansowe postanowiły wykorzystać to do swoich celów. Tym celem jest zachowanie ich dominacji i płynących stąd zysków.

REKLAMA

Po pierwsze – za niemałe wyłożone na ten cel pieniądze pozyskano grono „uczonych”, którzy zajęli się wpływem człowieka na ocieplenie klimatu. Syntetyczne stanowisko i wstępny dokument w tej sprawie ustanowiła „ramowa konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC), którą przyjęto w 1992 r. i jest ona najważniejszym międzynarodowym traktatem dotyczącym zwalczania zmian klimatycznych. Jej celem jest zapobieganie niebezpiecznemu wpływowi działalności człowieka na klimat na Ziemii. Jest ona o tyle kuriozalna, że ignoruje powszechnie akceptowane osiągnięcia nauk geologicznych o przynajmniej 2 miliardach lat znanej nam historii klimatu na Ziemi. Dla „ekspertów” ONZ było to łatwe zafałszowanie prawdy, wynikające z trudnej i mało zrozumiałej, a nawet abstrakcyjnej w powszechnym mniemaniu nauki geologii. Ta uprawiana na najwyższym szczeblu ignorancja upowszechniana jest niczym najgroźniejsza zaraza, której ofiarami były miliony ludzi. Nie było to tak dawno, bo jeszcze nawet w XIX wieku dżuma i cholera zagrażały ludzkości. Obecnie kiedy opanowano te plagi, w ich miejsce wymyślono „zwalczanie zmian klimatycznych”. Pozornie ONZ i jego rozsiane na całym świecie agendy działają w naszym interesie, przecież chcą zatrzymać zmiany klimatyczne, które zagrażają dalszemu istnieniu naszej cywilizacji. To czyste i abstrakcyjne pozory, którym ludzie zajęci swoimi codziennymi trudami nie są w stanie w skali masowej przeciwdziałać.

Pogoda dla klimatycznych oszustów

Nieustannie trwa atak na świadomość mieszkańców naszego globu w celu ich pozyskania i akceptacji dla wydatkowania miliardów, a nawet bilionów dolarów na walkę ze zmianami klimatu. Proces ten w sposób agresywny realizowany jest również na terenie naszego kraju. Ostatnim apelem w tej sprawie jest publikacja „polskojęzycznego serwisu internetowego – Noizz.pl, którego grupą docelową jest pokolenie internetowe [należące do Grupy OnetRAS Polska” (Wikipedia). Na stronach Onet.pl Radek Telak zamieścił dość oryginalny tekst, którego ze względu na wulgarny język nie będziemy ani wymieniać, ani też cytować. Jego istotą jest alarm w sprawie ocieplenia klimatu na naszym globie. Za 15 lat dla naszej populacji zabraknie wody pitnej, a miliony uchodźców zaleją cywilizowane kraje. I nikt nie przejmuje się tym, że za kilka lat będzie jeszcze gorzej.

REKLAMA

Jak to nikt się nie przejmuje? To przecież ONZ od prawie czterech dekad bije w tej sprawie na alarm! I co? Im więcej alarmów, ostrzeżeń i apeli, tym bardziej z pogodą jest coraz gorzej. Co robić? Radek Telak sugeruje, że nikt nic nie robi, a on sam nie ma na to żadnego pomysłu. I wydaje się, że jest to najbardziej optymistyczny pogląd „lewaków”, którzy wbrew własnej woli coraz bardziej w tej sprawie zbliżają się do narodowej prawicy. Fałsz deklaracji ONZ i jej kontynuatorów kwestionowany jest przez nie podlegające dyskusji fakty z historii Ziemi. Otóż, trzeba je znać, choćby tylko w minimalnym stopniu, aby nie dać się oszukiwać przez „naukowców”, którzy, co tu dużo ukrywać, są przekupni i robią to za pieniądze. Dziesiątki poważnych opracowań przeciwnych tym teoriom nie jest nagłaśnianych, ani popularyzowanych, wszak przeczą politycznym i gospodarczym interesom najbogatszych ludzi na naszym globie. Tych „naukowych oszustów” poznać nie tylko po tym co mówią i głoszą, ale i po ich czynach, które przeczą zarówno codziennym, jak i historycznym obserwacjom pogody liczonym nie w dziesiątkach i setkach, ale w miliardach lat historii naszego globu.

Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz – absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalnością geologia. Przez ponad 40 lat pracował w szeregu przedsiębiorstw i instytucji związanych z polskim górnictwem. Pracę zawodową zakończył jako Główny Inżynier w Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. (1994 – 2005). Od 1968 roku publikuje prace naukowe i zawodowe dotyczące swojej specjalności. Zamieszcza liczne publikacje z zakresu biografii gen. Władysława Sikorskiego i Wojciecha Korfantego. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.