REKLAMA/Advertisement

Macron atakuje protestujących, a szef MSW – Marine Le Pen. Francuskie władze lekceważą demonstracje “żółtych kamizelek”.

1203

Prezydent Francji Emmanuel Macron wydaje się kompletnie lekceważyć wzburzenie Francuzów po tym, jak wprowadzono podwyżki akcyzy na paliwa i znacznie wzrosły koszty życia. Wczoraj, na ulicach Paryża odbyły się demonstracje przeciw tym rozwiązaniom i doszło do zamieszek, brutalnie stłumionych przez policję. Sam prezydent atakuje protestujących mówiąc o “hańbie”.

– Hańba tym, którzy atakowali policję. Hańba tym, którzy dopuszczali się przemocy wobec innych obywateli… Nie ma miejsca na taką przemoc w Republice – napisał na Twitterze.

REKLAMA/Advertisement

W czasie protestów tzw. żółtych kamizelek co najmniej 20 osób zostało rannych, ponad 130 zatrzymano, z czego ponad 40 w stolicy. W ruch poszły użyte przez policję gazy łzawiące oraz armatki wodne, którymi rozpędzono protestujących przeciwko podwyżkom akcyzy na paliwo.

Macronowi wtóruje minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner, który skomentował użycie armatek i gazów łzawiących przez policję. Próbował on obarczyć o to członków ugrupowań prawicowych i liderkę Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen, która jego zdaniem nawoływała do włączenia się do demonstracji.

REKLAMA/Advertisement

Chodziło tu głównie o tweeta szefowej narodowców z piątkowego wieczoru.

REKLAMA/Advertisement

Zapowiedzi władz o zastosowaniu siły wobec ogłoszonej koncentracji “żółtych kamizelek” na reprezentacyjnej alei stolicy, Marine Le Pen skwitowała w następujący sposób:

– Co usprawiedliwia wydawanie ​​Francuzom zakazu protestowania na Polach Elizejskich, gdzie odbywa się wiele innych spotkań (Puchar Świata, Nowy Rok, …)?

Le Pen zdecydowanie odparła słowa szefa MSW mówiąc:

– Nie ponoszę żadnej odpowiedzialności za to co się dzieje. Jeśli na demonstracjach obecni są radykałowie ze skrajnej prawicy albo skrajnej lewicy, to nie jest to żadna nowość i służby bardzo dobrze zdają sobie z tego sprawę – stwierdziła szefowa Zgromadzenia Narodowego. – Nigdy nie wzywałam do używania przemocy.

REKLAMA/Advertisement

za: onet.pl
nouvelobs.com

 

Po interwencji ambasador USA repolonizacja mediów odwołana? MKiDN nie prowadzi prac legislacyjnych w tej dziedzinie