Maciej Maleńczuk skazany na grzywnę za pobicie działacza pro-life

Sąd Rejonowy w Krakowie uznał Macieja M. winnym naruszenia nietykalności cielesnej działacza Fundacji Pro – prawo do życia. Muzyk w 2016 r. uderzył w twarz uczestnika manifestacji pro-life. Maciej M. został skazany na grzywnę w wysokości 6 tys. zł, zapłatę zadośćuczynienia w wysokości 1 tys. zł na rzecz pokrzywdzonego oraz został obciążony kosztami procesowymi w kwocie 1848 zł. Pokrzywdzonego reprezentowali prawnicy Instytutu Ordo Iuris.

Sytuacja miała miejsce w Krakowie 17 grudnia 2016 r. Tego dnia odbywały się manifestacje środowisk pro-life oraz Komitetu Obrony Demokracji. W trakcie wydarzenia Maciej M. zaatakował jednego z wolontariuszy Fundacji Pro. Piosenkarz wyrwał mężczyźnie transparent, po czym uderzył go w twarz i uciekł z miejsca zdarzenia.

Na początku 2017 r. Instytut Ordo Iuris skierował do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko muzykowi zarzucając mu wypełnienie znamion z art. 217 § 1 kodeksu karnego, tj. naruszenie nietykalności cielesnej pokrzywdzonego polegającej na uderzeniu go w twarz. W toku postępowania oskarżony nie przyznał się do zarzucanego czynu. Wyjaśnił, że rzeczywiście doszło do konfrontacji z pokrzywdzonym, ale wyłącznie z uwagi na to, że został sprowokowany treścią banerów antyaborcyjnych oraz rzekomym użyciem przez pokrzywdzonego wobec oskarżonego obelżywych słów. Pokrzywdzony z kolei zeznał, że Maciej M. bez przyczyny najpierw na niego krzyczał a następnie podszedł, wyrwał transparent antyaborcyjny oraz uderzył go w twarz, a następnie uciekł i wmieszał się w tłum.

Postępowanie przed sądem I instancji trwało około 3 lata. W toku kolejnych rozpraw przesłuchano świadków – uczestników obu zgromadzeń i funkcjonariuszy policji. 17 grudnia 2020 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia uznał winę muzyka oraz wymierzył mu karę grzywny w wysokości 6 tys. zł oraz zasądził od oskarżonego na rzecz pokrzywdzonego zadośćuczynienie w kwocie 1 tys. zł a także obciążył go kosztami postępowania. W ustnych motywach sąd stwierdził, że wyjaśnienia oskarżonego nie zasługiwały na wiarygodność ze względu na zgormadzone w aktach sprawy dowody.

– Przyjmujemy wyrok Sądu pierwszej instancji z umiarkowaną satysfakcją. Udowodniliśmy, że oskarżony uderzył wolontariusza Fundacji Pro – prawo do życia czemu Maciej M. kategorycznie zaprzeczał. Wnioskowaliśmy o wyższą karę – jednego miesiąca pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata z uwagi na motyw sprawcy oraz okoliczności dokonania przestępstwa. Należy pamiętać, że pokrzywdzony został zaatakowany tylko dlatego, że korzystał ze swojego fundamentalnego prawa do głoszenia poglądów. Oskarżony w toku procesu kreował się na orędownika wolności oraz wolności słowa a jednocześnie sam zastosował wobec pokrzywdzonego totalitarną metodę, mianowicie argument siły, który jest niedopuszczalny w demokratycznym państwie prawa. Po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia wyroku rozważymy wniesienie apelacji na niekorzyść oskarżonego, celem podwyższenia kary – skomentował sprawę pełnomocnik pokrzywdzonego adw. Maciej Kryczka.

Pokrzywdzonego reprezentowali adw. Jerzy Kwaśniewski oraz adw. Maciej Kryczka.