REKLAMA

REKLAMA

Lisiecki: Ustawa odorowa i Mercosur. Jak niszczony jest polski hodowca? [WIDEO]

168

Sprawy porozumienia o wolnym handlu UE-Mercosur (międzynarodowa organizacja gospodarcza powołana w roku 1991 r. traktatem z Asunción, której sygnatariuszami są panstwa Ameryki Południowej – przyp. red.) oraz tzw. ustawy odorowej komentował w “Komentarzu Mediów Narodowych” Piotr Lisiecki, prezes Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

Porozumienie z Mercosur uznał za uderzające w interesy polskich producentów żywności. Umowa ta, negocjowana przez ok. 20 lat, została pośpiesznie podpisana przez ustępujące władze UE i nadal nie są znane jej szczegółowe ustalenia.

REKLAMA

– Pewne jest jednak jedno. Z Ameryki Łacińskiej przyjadą tanie produkty żywnościowe, głównie mięso drobiowe i wołowe, w zamian za co Europa zapłąci samochodami, elektroniką, nowoczesnymi technologiami. Kłopot w tym, że te samochody wyprodukują Niemcy a brazylijski czy argentyński drób wypchnie z rynku drób polski – mówił Lisiecki.

Krytycznie wypowiedział się też o ustawie odorowej. Nowe przepisy mają regulować, jak daleko od budynków mieszkalnych będą mogły stać zakłady generujące. Będą musiały być oddalone od mieszkań przynajmniej o 500 m. Zapachy te kontestowane są przez osiedlających się na wsi mieszkańców miast. Jak tłumaczył prezes Lisiecki, powoduje to ryzyko blokowania rozwoju produkcji żywności.

REKLAMA

REKLAMA