REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Kubań: Komu żółte kamizelki pokazują żółtą kartkę?

711

37 lat temu społeczeństwo polskie miało już dość durnych rządów. Gniew oczywiście narastał latami ale 13.12.1981 roku ludzie władzy nie widzieli już innej możliwości na to by nadal pozostali u władzy jak wprowadzenie stanu wojennego. Rządzący wypowiedzieli wojnę własnemu narodowi.

W spocie reklamowym filmu „Michael Palin w Korei Północnej” były Monty Pythonowiec informuje kobietę, która oprowadza go po imperium Kimów: „Dobry władca zawsze wsłuchuje się w to, co mówi naród…”. Koreanka odpowiada „U nas niestety tak nie jest.”.

No właśnie – dobry władca… We Francji od kilku tygodni trwają walki uliczne organizowane przez ludzi ubranych w żółte kamizelki. W społeczeństwie sytych i zadowolonych nikomu nie przychodzi do głowy by tracić zdrowie w walkach ulicznych. By do tego dochodziło, trzeba być naprawdę zdesperowanym. I Francuzi są. Są też ranni i są zabici. Według 6 sondażowni ruch cieszy się 65-75% poparciem społecznym. Specjaliści uważają, że jest to rekord jeśli chodzi o oddolny ruch społeczny. Czyżby władcy Francji nie wsłuchiwali się w to, co mówi naród?

Reklama / Advertisement

Protesty we Francji są pewnego rodzaju znakiem czasu. Obywatele, nie godzą się już na ciągłe nakładanie na nich różnego rodzaju nakazów, zakazów i obciążeń. „Podatki płacimy za wszystko, nawet za oddychanie”, „Nie da się wyżyć za 700 euro” – to wypowiedzi pytanych na ulicy żółtych kamizelek. Gniew stopniowo narastał, a rządzący wcale nie wsłuchiwali się w to co mówi naród. Nie pozostało zatem nic innego jak wykrzyczenie tego. Jak widać, starcia z policja są jedynym środkiem do tego „elyty polityczne” i „mainstreamowi propagandziści” usłyszeli głos narodu. To niewątpliwa patologia demokracji przedstawicielskiej, tej w Polsce też. Obywatele mają coś do powiedzenia jedynie co cztery lata… Przy czym „coś do powiedzenia” to zbyt wiele powiedziane. Stawiają krzyżyk przy przysłowiowej dżumie lub cholerze. A między wyborami „hulaj dusza piekła nie ma”. O tym jak „rządzą” tacy wybrańcy dowiedzieliśmy się z taśm prawdy zarejestrowanych u Sowy. Pisze o tym również w swej książce Jacek Barcikowski – „Zgodnie z prawem, przeciwko obywatelom. Dramat Polskiej samorządności” (LINK).

Co chcą wykrzyczeć francuskie żółte kamizelki? Oto ich postulaty:

Reklama / Advertisement

I. EKONOMIA/PRACA

Narodowe Zgromadzenie Ogólne ds. Podatków. Wpisanie do Konstytucji zakazu pobierania przez państwo więcej niż 25% bogactwa obywateli.

Natychmiastowe ZWIĘKSZENIE o 40% płacy minimalnej, emerytur i minimum socjalnego.

MASOWE zatrudnienie funkcjonariuszy publicznych by poprawić jakość usług publicznych przed Całościową Rewizją Polityki Publicznej: dworce, szpitale, szkoły, poczty…

MIESZKALNICTWO: plan wybudowania 5 mln mieszkań socjalnych by obniżyć czynsze, podatek gruntowy i ożywić gospodarkę przez wzrost zatrudnienia. Surowe karanie merów i prefektów, którzy pozwalają na to, żeby bezdomni spali pod gołym niebem.

BANKI: zmniejszenie ich wielkość tak, by ochronić się przed kryzysami, rozbić monopole, oddzielić spekulację od depozytów i zakazać publicznego subwencjonowania.

ANULOWANIE DŁUGU: nie ma on prawa bytu, został bowiem kilkukrotnie spłacony.

II. POLITYKA

KRAJOWE ZGROMADZENIE KONSTYTUCYJNE: napisanie od nowa Konstytucji przez lud uwzględniając interesy ludu-suwerena. Wprowadzenie referendów z inicjatywy ludowej.

ZAKAZ LOBBOWANIA i innych sieci wpływów. Definitywne wykluczenie z życia politycznego każdej osoby wybranej w wyborach, która nie ma czystego rejestru karnego, koniec z praktyką kumulowania mandatów wyborczych.

FREXIT: wyjście z Unii Europejskiej by odzyskać suwerenność polityczną, monetarną i ekonomiczną (w poszanowaniu wyniku referendum z 2005 r.) oraz odzyskać prawo do emisji pieniędzy porzucając artykuł 123 Traktatu z Lizbony (50 miliardów oszczędności rocznie).

UNIKANIE OPODATKOWANIA: odzyskanie 80 miliardów euro zostawianych przez Państwo każdego roku CAC 40 (40 najsilniejszych spółek notowanych na paryskiej giełdzie).

NATYCHMIASTOWE WSTRZYMANIE PRYWATYZACJI i odzyskanie dóbr publicznych: autostrad, lotnisk, parkingów publicznych, sieci kolejowych…

RADARY I MONITORING: usunięcie niepotrzebnych radarów i kamer monitoringu, które są niczym innym jak ukrytym podatkiem.

EDUKACJA NARODOWA: pozbycie się jakiejkolwiek ideologii obecnej w ministerstwie i zrewidowanie metod edukacyjnych, które mogą być destrukcyjne (metoda globalna…).

WYMIAR SPRAWIEDLIWOŚCI: czterokrotnie zwiększenie budżetu i prawne ograniczenie długości procedur sądowych. Uproszczenie i uczynienie postępowania sądowego całkowicie darmowym i dostępnym dla każdego.

MEDIA: złamanie monopolu i kumoterstwa medialno-politycznego. Ułatwienie dostępu do mediów obywatelom i zagwarantowanie pluralizmu poglądów. Koniec z propagandą dziennikarzy – „ekspertów”. Wycofanie subwencji publicznych dla mediów (2 miliardy rocznie), a także zlikwidowanie niszy podatkowej dla dziennikarzy.

ZAGWARANTOWANIE WOLNOŚCI obywateli i wpisanie do Konstytucji zakazu ingerencji przez państwo w nauczanie, edukację, zdrowie, rodzinę…

III. ZDROWIE/EKOLOGIA

ZAPROGRAMOWANE „STARZENIE SIĘ” SPRZĘTÓW: wydłużenie gwarancji producenta do co najmniej 10 lat przy zapewnieniu dostępności części zamiennych.

PLASTIK: zakazanie w najbliższym czasie komercjalizacji plastikowych butelek, szkła i innych szkodliwych dla środowiska opakowań.

LABORATORIA FARMACEUTYCZNE: osłabienie ich wpływu, zgromadzenia ws. zdrowia i szpitali.

ROLNICTWO: zakaz GMO, rakotwórczych pestycydów, substancji zaburzających gospodarkę hormonalną, monokultury….

REINDUSTRIALIZACJA Francji w celu zmniejszenia importu, a więc zanieczyszczeń.

IV. GEOPOLITYKA

NATO: natychmiastowe opuszczenie NATO i zakaz angażowania francuskiej armii w wojnach zaczepnych.

AFRYKAŃSKA FRANCJA: zaprzestanie plądrowania i ingerencji politycznych i wojskowych. Oddanie pieniędzy dyktatorów i zrabowanych dóbr ludów afrykańskich. Natychmiastowa repatriacja wszystkich francuskich żołnierzy. Koniec z systemem franka CFA (Kooperacja Finansowa w Afryce Centralnej), który utrzymuje Afrykę w ubóstwie. Stworzenie relacji równego z równym z państwami afrykańskimi.

IMIGRACJA: zapobieżenie ruchom migracyjnym niemożliwym do przyjęcia czy zintegrowania biorąc pod uwagę trwający głęboki kryzys cywilizacyjny.

POLITYKA ZAGRANICZNA: drobiazgowe przestrzeganie prawa międzynarodowego i podpisanych zobowiązań.

Podejście do tych postulatów może być bardzo różne. Pod częścią podpisałaby się lewica, pod częścią prawica, a pod wytłuszczonymi Wolnościowcy. Niektóre są ze sobą sprzeczne. Nie o to tu jednak chodzi.

Chodzi o to by, jak mówi Michael Palin, rządzący wsłuchiwali się w to co mówi naród. Ale przecież ci co się do władzy wreszcie dorwą w nic już nie chcą się wsłuchiwać. Chcą tylko opodatkowywać, karać i dogadzać zaledwie niektórym, a samemu jeździć za publiczne (czyli nam zabrane) pieniądze na wycieczki do Peru i Australii, że niby to zawiązywać strategiczne sojusze. Żółte kamizelki żądają złamania monopolu i kumoterstwa medialno-politycznego, ułatwienia dostępu do mediów obywatelom i zagwarantowanie pluralizmu poglądów. Ukrócenia propagandy dziennikarzy – „ekspertów”. Wycofania subwencji publicznych dla mediów (2 miliardy rocznie), a także zlikwidowania niszy podatkowej dla dziennikarzy – czy przypadkiem nie są to i nasze polskie marzenia?

Znów powrócę do szwajcarskiego systemu politycznego: Konstytucja tego kraju dla niezadowolonych ze swych przedstawicieli przewiduje instytucję weta ludowego. Zgodnie z nią Szwajcarzy nie muszą wychodzić na ulicę, by ktoś ich chciał wysłuchać. W zamian idą do urn wyborczych i w ten sposób mogą odrzucić każdą ustawę uchwaloną przez ich parlament. Czyż nie warto byłoby tej idei wprowadzić w Polsce? Czy, na przykład ustawa o Sądzie Najwyższym nie powinna być weryfikowana przez Polaków w referendum zamiast na ulicach?

Weto ludowe to narzędzie polityczne dające obywatelom prawo do wyrażenia oddolnego, społecznego sprzeciwu wobec rozwiązań istniejących w obowiązującym systemie prawa. W praktyce funkcjonuje to w ten sposób, że ustalona liczba obywateli uprawnionych do głosowania, w określonym czasie zgłasza sprzeciw wobec konkretnej ustawy, a to jest nakazem dla władz do przeprowadzenia referendum. Następnie społeczeństwo wypowiada się w nim na zasadzie tak lub nie. Najważniejszą cechą tego narzędzia politycznego jest to, że wynik jest:

A/. bezprogowy – liczba głosujących nie jest istotna, ci którzy nie głosowali zgadzają się z wolą większości, która w głosowaniu udział wzięła i

B/. wiążący – władza musi się do niego zastosować.

Powtórzmy bo to ważne: najważniejszą cechą szwajcarskiego weta obywatelskiego jest to, że jest ono wiążące i bezprogowe. Natomiast konstytucyjne zapisy sprawiają, że nasze polskie referendum jest narzędziem władzy, a nie obywateli. Przekręcają o 180 stopni istotę referendum.

Politycy, z polskiego referendum zrobili impotenta.

Weto ludowe ma bezpośredni wpływ na władzę – umożliwia oddolną i obywatelską kontrolę społeczeństwa wobec decyzji organów rządzących.

Nie ma już chyba nikogo kto by wierzył, że politycy “sami z siebie” wprowadzą zmiany o jakie nam chodzi. Zrobią to jedynie wtedy, gdy będzie bardzo silny nacisk społeczny. Bardzo silny nacisk wymaga zgody ponad podziałami politycznymi, ideologicznymi i światopoglądowymi. Tak więc za wetem powinny opowiedzieć się osoby, które w kwestiach ideologicznych, ekonomicznych, obyczajowych, religijnych i innych mają nawet skrajnie odmienne poglądy. Weto bowiem nie ma być środkiem promowania określonych poglądów, a jedynie instrumentem rozwiązywania sporów dotyczących tworzenia obowiązującego wszystkich prawa. Jeśli naród będzie dysponował takim wetem to metodą protestu nie będzie wychodzenie na ulicę, a zorganizowanie referendum i pójście do urn wyborczych, a politycy będą się musieli do decyzji referendum stosować.

Teraz wszystkich mają w nosie, poza sobą.

Sprawmy w końcu, by politycy poczuli, że nie są bezkarni!

Jan Kubań

Oficjalna karta żółtych kamizelek w tłumaczeniu Joanny Lampki.

Jan Wojciech Kubań – naukowiec i przedsiębiorca, prezes firmy Quality Business Software z Warszawy, alpinista, instruktor alpinizmu, podróżnik, działacz na rzecz wolności i rozwoju ekonomicznego, tłumacz, poliglota, trener młodych przedsiębiorców, twórca technologii informatycznej Q-Line, biocybernetyk, autor książki „Fizyka życia”. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego. Gorący orędownik i popularyzator demokracji bezpośredniej, który uważa za najlepszy system polityczny jaki wymyśliła ludzkość. Człowiek, który bez owijania w bawełnę, opowiada o blaskach i cieniach prowadzenia własnego businessu oraz zachęca do trudu inwestowania we własny rozwój osobisty.

 

Francuscy generałowie zarzucają Macronowi zdradę. Jest nawet mowa o możliwości przewrotu wojskowego.

Reklama / Advertisement