Ks. prof. Guz broni celibatu: Pan Jezus oczekuje totalnego poświęcenia

– W Nowym Testamencie i po ustanowieniu sakramentu kapłaństwa kapłan czy biskup całe życie stawia – jak pięknie wyraża się Benedykt XVI – „w dotyku z Boską tajemnicą”. Dlatego sam Pan Bóg wymaga od biskupów i kapłanów wyłączności dla Boga. Dlaczego? Dlatego że kapłan i biskup rzymskokatolicki jest powołany do tego, żeby regularnie, stale była sprawowana np. Eucharystia przenajświętsza. Dlatego też jakikolwiek związek w sensie innego powołania (małżeństwa i rodziny) jest z tych racji niemożliwy – powiedział we wczorajszych “Rozmowach Niedokończonych” ks. prof. Tadeusz Guz odnosząc się do książki kard. Roberta Saraha “Z głębi naszych serc”.

– W pierwszych fragmentach zwraca uwagę na występowanie pewnych pojęć już w okresie przedchrześcijańskim, czyli już w okresie judaizmu, czyli wiary narodu wybranego w Starym Testamencie – mianowicie tam już funkcjonowały takie pojęcia, jak apostoł, episkopos czy presbiteros, które my przypisujemy właśnie kolegium dwunastu Pana Jezusa, powołanych apostołów przez Pana Jezusa. Ich właśnie nazywamy episkopatem, natomiast kapłanów nazywamy prezbiterami. Oczywiście była pewna daleko idąca różnica, ale w pewnym sensie mówiono o apostole, że jest posłańcem i że ma odpowiedzialność przed Bogiem, czyli że ma pewną władzę, która pochodzi od Boga. Jeżeli chodzi o pojęcie episkopos (czyli u nas biskupów), to w greckiej tradycji pod tym pojęciem pojmowano właśnie takie urzędy, które były natury technicznej czy nawet finansowej, ale posiadały także i religijną treść. (…) Presbiteros odnosi się do tradycji starszych, w judaizmie – zaznaczył kapłan i podkreślił związek między wstrzemięźliwością a kapłaństwem.

– W Nowym Testamencie i po ustanowieniu sakramentu kapłaństwa kapłan czy biskup całe życie stawia – jak pięknie wyraża się Benedykt XVI – „w dotyku z Boską tajemnicą”. Dlatego sam Pan Bóg wymaga od biskupów i kapłanów wyłączności dla Boga. Dlaczego? Dlatego że kapłan i biskup rzymskokatolicki jest powołany do tego, żeby regularnie, stale była sprawowana np. Eucharystia przenajświętsza. Dlatego też jakikolwiek związek w sensie innego powołania (małżeństwa i rodziny) jest z tych racji niemożliwy, że tutaj po prostu ta wstrzemięźliwość od współżycia płciowego – czysto funkcjonalistyczna – w Starym Testamencie po prostu stała się ontologiczną wstrzemięźliwością, czyli Pan Jezus oczekuje od swoich apostołów, ich uczniów, ich współpracowników (dzisiejszych kapłanów i biskupów) po prostu totalnego poświęcenia – dodał.

REKLAMA/Advertisement