REKLAMA/Advertisement

Ks. Isakowicz-Zaleski gorzko o postawie Kościoła ws. ideologii LGBT: “Ucieka od głosu”

573

– Głównym problemem jest dziś spór kulturowy, choćby w sprawach ideologii LGBT. I Kościół tutaj ucieka od tego głosu. Smutnym przykładem jest postawa abp. Wojciecha Polaka, prymasa Polski. Ksiądz prymas przyjął nagrodę od „Tygodnika Powszechnego”. Tego samego tygodnika, który dziś bardzo ostro atakuje abp. Jędraszewskiego. I abp Polak milczy. Mamy do czynienia z pewną paranoją. Prymas nie staje w obronie swojego brata w biskupstwie. Przyjmuje zaś nagrodę od tygodnika, który metropolitę krakowskiego atakuje. Część Kościoła faktycznie w tym wszystkim się pogubiła – mówi w rozmowie z portalem DoRzeczy.pl ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Niezłomny kapelan krakowskiej “Solidarności” skomentował słowa arcybiskupa metropolity krakowskiego Marka Jędraszewskiego, który nazwał LGBT “tęczową zarazą”. Kapłan to popiera, ale ma pretensje do władz kościelnych o ukrywanie sprawy abp. Juliusza Paetza.

REKLAMA/Advertisement

– Zgadzam się z tym, co ksiądz arcybiskup Jędraszewski powiedział o tęczowej zarazie. Te słowa były słuszne i potrzebne. Ale też od wielu lat piszę i apeluję do władz kościelnych, by wreszcie wyjaśniły sprawę abp. Paetza sprzed osiemnastu lat. Bo to rzuca negatywne światło na Kościół, który słusznie zwraca uwagę na te środowiska tęczowe, ale nie chce rozwiązać tej konkretnej sprawy – mówi.

– Powszechnie wiadome jest, że Marek Jędraszewski, jako jeden z trzech biskupów pomocniczych diecezji poznańskiej napisał list w obronie abp. Paetza. Zarzucając tym, którzy protestowali złą wolę. Jak wybuchła ta sprawa już na tyle, że abp Paetz zrezygnował nigdy tej sprawy nie wyjaśniono do końca. Ofiar nie przeproszono. Uważam, że błędem ze strony arcybiskupa Jędraszewskiego jest to, że do tej sprawy się nie odniósł. Jeżeli nawet został wprowadzony przez abp. Paetza w błąd, to powinien się do sprawy teraz odnieść. Dopóki tego nie zrobi, to zawsze będzie to przez tę drugą stronę, lewicową, wykorzystywane. Ja bardzo cenię arcybiskupa Jędraszewskiego. Uważam, że zrobił wiele dobrego dla archidiecezji. Ale ma piętę achillesową, w którą łatwo uderzyć. Milczenie w sprawie abp. Juliusza Paetza działa na niekorzyść metropolity Krakowskiego – tak komentuje skandaliczną sprawę z 2002 roku, kiedy arcybiskup poznański miał molestować kleryków i wykazywać ciągoty homoseksualne. Ks. Isakowicz-Zaleski w pełni poparł również słynne już kazanie arcybiskupa Jędraszewskiego z 1 sierpnia wygłoszone w Bazylice Mariackiej w Krakowie.

REKLAMA/Advertisement

– Ksiądz arcybiskup nie zaatakował nikogo personalnie. Opisał zjawisko, co jest jego obowiązkiem. Moim zdaniem mieściło się to w ramach dyskusji. Na pewno nie można księdza arcybiskupa zakneblować, bo środowiska lewicowe z jednej strony chcą, by Kościół nie mieszał się w politykę. A jednocześnie chcą się mieszać w to, co dzieje się w Kościele. Przecież słowa abp. Jędraszewskiego padły podczas mszy świętej, skierowane były do ludzi wierzących. Bardzo negatywnie oceniam też odgórnie organizowane protesty pod kurią biskupią. To nie jest w porządku. Odczytuję to nie jako obronę praw ludzi homoseksualnych, ale jako akcję wpisującą się w kampanię wyborczą – powiedział duchowny.

REKLAMA/Advertisement

za: DoRzeczy.pl