Korytarz energetyczny Rosja – Mongolia – Chiny

Narastający konflikt pomiędzy USA i Chinami powoduje, że te ostatnie coraz bardziej zainteresowane są importem rosyjskiego gazu ziemnego. Jest to tym bardziej pilne, że około 60% jego dostaw do Chin przechodzi przez cieśninę Malakka, która wobec narastającej presji USA w każdej chwili może być z różnych powodów niedostępna dla chińskiej żeglugi.

Chiny krytycznie dotąd oceniały rosyjski projekt drugiej trasy rurociągu „Ałtaj”, który miał doprowadzać gaz do wschodniej dzielnicy Xinjiang. Tu nie jest on konsumowany i wymaga dalszego transportu do centrum Chin. Tym bardziej, że do dzielnicy tej dochodzi cały system rurociągów gazowych z Azji Centralnej. Jeszcze jeden rurociąg nie jest tu potrzebny. Dlatego Rosjanie dokonali korekty jego przebiegu i zmiany dostaw z niezawodnych dotąd złóż z Jamału, czyli z rejonu Syberii Wschodniej. Pod koniec minionego roku agencja Sinhua podała (6.12.2019), że Mongolia i Rosja podpisały porozumienie o nowej trasie rurociągu gazowego do Chin przez terytorium Mongolii, co pozwoli utworzyć korytarz energetyczny Rosja – Mongolia – Chiny. Rosja zawarła odrębne w tej sprawie porozumienie z Mongolią, gdyż według nowych założeń ma on przebiegać w pobliżu stolicy Ułan Bator. Dostawa rosyjskiego gazu umożliwi wyeliminowanie węgla kamiennego i związanego z tym smogu w stolicy Mongolii.

REKLAMA/Advertisement

Chiny również są zainteresowane nową trasą tego rurociągu, gdyż po przejściu przez teren Mongolii, dostarczy on gaz do rejonu jego największego zużycia w pobliżu Pekinu. Rurociąg ten o nazwie „Siła Syberii – 2” ma mieć przepustowość ok. 50 mld m3 rocznie, czyli ok. 40% większą, aniżeli czynny już rurociąg Siła Syberii – 1. Założenia przewidują, że jego budowa ma być zakończona do końca 2030 r. Japońskie media (Nikkei Asian Reviev) pilnie śledzące współpracę chińsko – rosyjską, zwracają uwagę na przyśpieszenie prac projektowych związanych z tym rurociągiem. Dzieje się to z powodu rozprzestrzeniania się koronawirusa i związanego z tym wzrostu napięcia pomiędzy Chinami i USA. Tempo prac związanych z realizacją tego projektu jest w interesie zarówno Chin, jaki Rosji. Ze strony Chin wynika to z koniecznej rezygnacji z uzgodnionego w ramach umowy handlowej importu z USA skroplonego gazu (LNG) za ok. 55 mld USD.

Projekt rurociągu przez Mongolię realizować będzie rosyjski „Gazprom”. Jego zainteresowanie chińskim rynkiem wynika również z coraz mniejszych zamówień z Europy Zachodniej. Dochodzą do tego trudności związane z budową rurociągu Nord Stream – 2, co coraz bardziej zniechęca Rosjan do tego projektu. Dodatkowo kolejne kraje Europy poszukują innych dostaw gazu ziemnego chcąc się uniezależnić od jego rosyjskich dostaw. Chiny nie są skłonne do wspierania rosyjskiej gospodarki i z reguły chłodno odnoszą się do tego rodzaju projektów, mając do dyspozycji inne źródła zaopatrzenia w gaz ziemny. Zmusza ich jednak do współpracy z Rosją pogorszenie się ich sytuacji geopolitycznej, w najbliższej przyszłości bez szans na korzystne da nich zmiany.

REKLAMA/Advertisement

Adam Maksymowicz

Adam Maksymowicz – absolwent Wydziału Nauk Przyrodniczych na Uniwersytecie Wrocławskim ze specjalnością geologia. Przez ponad 40 lat pracował w szeregu przedsiębiorstw i instytucji związanych z polskim górnictwem. Pracę zawodową zakończył jako Główny Inżynier w Biurze Zarządu KGHM Polska Miedź S.A. (1994 – 2005). Od 1968 roku publikuje prace naukowe i zawodowe dotyczące swojej specjalności. Zamieszcza liczne publikacje z zakresu biografii gen. Władysława Sikorskiego i Wojciecha Korfantego. Ekspert Instytutu im. Romana Rybarskiego.

REKLAMA/Advertisement