Koronawirus we Włoszech: Wojsko i policja tłumią bunty w więzieniach [WIDEO]

Więźniowie w całych Włoszech buntują się po tym, jak rząd wydał nadzwyczajne środki zaradcze ws.  koronawirusa, uniemożliwiające wizyty w więzieniach.

Zamieszki wybuchły w niedzielę w kilkunastu zakładach karnych – w tym w Foggii, gdzie więźniowie wspięli się na dach, próbując ucieczki – ale daremniła je policja otaczająca budynek. W Modenie około 60 więźniów podpaliło budynek, również próbując je opuścić, poinformowała agencja Corriere de Bologna. Żołnierze oraz żandarmeria wojskowa w nocy opanowali sytuację i  zapobiegli ucieczce blisko 500 więźniów. Ale niektórzy osadzenie zaatakowali szpital więzienny. Udało im się zdobyć metadon i inne narkotyki – poinformowało włoskie źródło. Co najmniej dwóch więźniów mogło umrzeć z powodu przedawkowania. Są też ranni. W międzyczasie krewni i znajomi więźniów protestowali również poza placówką. W Mediolanie to oni starli się z funkcjonariuszami policji.

REKLAMA/Advertisement

Do buntu doszło też w Palermo na Sycylii. W internecie pojawiły się nagrania, pokazujące transportery opancerzone armii na ulicach miasta. Okazało się jednak, że – wbrew pierwszym doniesieniom – nie wezwano ich przeciw przestępcom. Żołnierze po prostu wracal z ćwiczeń.

Bunty miały miejsce po tym, jak włoski premier Giuseppe Conte ogłosił kwarantannę w północnym regionie Lombardii i 14 pobliskich prowincji, zamieszkałych przez 16 milionów ludzi. Liczba ofiar śmiertelnych spowodowanych przez koronawirusa w tym kraju wzrosła do co najmniej 366 osób w niedzielę, z co najmniej 7 tys. przypadków.

REKLAMA/Advertisement

REKLAMA/Advertisement