Kobiety w obozie dla migrantów zmuszone do noszenia pieluch! Dlaczego?!

W ośrodku dla imigrantów w Dunkierce, we Francji kobiety zmuszone są do tego, aby nosić pieluchy. Zmusza je sytuacja. Wolą skorzystać z pieluch, niż nocą pójść do toalety, gdzie mogłyby być zgwałcone.

Ofiarami napaści seksualnej w obozie padają już ośmioletnie dziewczynki. Informacje o tym docierają ze strony wolontariuszy i pracowników ośrodków, którzy nie potrafią opanować sytuacji i chronić kobiet i dziewczynek. Pracownicy apelują do rządów, aby zapewniły większą ochronę i kontrolę nad tym, co dzieje się w obozach, gdzie gwałty są na porządku dziennym.

REKLAMA/Advertisement

Sytuację przybliża jedna z pracownic francuskiego obozu:

– Chociaż prysznice powinny być zamykane na noc, to niektórzy sprawcy mają do nich klucze, przez co mają możliwość zaciągania tam kobiet i zmuszania do odbycia stosunków seksualnych.

REKLAMA/Advertisement

Kobieta przyznaje, że uchodźczynie z obozów są zbyt wystraszone, aby chodzić nocą do toalet. Zwłaszcza, że żaden z zamków w toaletach nie działa. Sytuacja jest tak dramatyczna, że kobiety wolą zaopatrywać się w pieluchy dla dorosłych, niż korzystać z toalet.

W Dunkierce przebywa około 100 nieletnich. Pracownica obozu przyznaje, że dzieci także padają ofiarami i przytacza historię “zaślubin” 12-letniej dziewczynki, z dwa razy starszym od niej mężczyzną. Do “ślubu” doszło w obozie, a dziewczynka, gdy nie chciała rozmawiać ze swoim “mężem” była zastraszana. Również chłopcy nie mogą czuć się na miejscu bezpieczni – 13-letni chłopiec postanowił powrócić do rodzinnego kraju, po tym jak został zgwałcony w obozie.

REKLAMA/Advertisement

Pracownica obozu wyznała, że wie już o dzieciach 7- i 8-letnich, które padały ofiarami przemocy seksualnej. Sama była świadkiem, gdy matka przyniosła na rękach dziecko do medyków, by opatrzyli obrażenia po gwałcie. Mimo zachęt ze strony pracowników, matka bała się zgłosić sprawę na policję. A nie jest to odosobniony przypadek – kobiety mimo gwałtów na własnych dzieciach, wolą siedzieć cicho, niż zgłaszać sprawę policji.

za: theguardian.com