REKLAMA

REKLAMA

Kłopoty byłego premiera. Marcinkiewiczowi mogą grozić nawet dwa lata odsiadki

480

Według ustaleń “Super Expressu” były premier Kazimierz Marcinkiewicz ma stawić się w prokuraturze ze względu na zaległe alimenty dla byłej żony – Izabeli Olchowicz-Marcinkiewicz. Zgodnie z kodeksem karnym mogą mu grozić nawet dwa lata więzienia.

– Po analizie materiałów zgromadzonych na etapie czynności sprawdzających, prokuratura wszczęła dochodzenie w sprawie uchylenia się przez osobę zobowiązaną od wykonania obowiązku alimentacyjnego [Kazimierza Marcinkiewicza] (…) na szkodę Izabeli O-M – w ten sposób informacje “SE” potwierdził Łukasz Łapczyński – rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Dodaje on, że postępowanie dowodowe trwa.

REKLAMA

Gazeta pisze, że Kazimierz Marcinkiewicz odpowie przed śledczymi jeszcze w czerwcu. W październiku, po otrzymaniu prawomocnego wyroku został zobowiązany do wypłaty byłej żonie 4 tysięcy złotych miesięcznie. Do tej pory były szef rządu za czasów PiS nie zapłacił nic.

– W sumie jest mi winny ponad 100 tys. zł. Ciągle nie rozumiem jak to możliwe, że on nie wykonuje wyroku. Jest ponad prawem? – mówiła Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz dla gazety. Były premier ma powodu do obaw ze względu na kodeks karny, który mówi: „kto naraża osobę uprawnioną na niemożność zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

– Mam zaświadczenie o niepełnosprawności. Potrzebuję pieniędzy na podstawowe wydatki – dodaje była żona dawnego szefa rządu. Pomimo kontaktów dziennikarzy “SE” Marcinkiewicz nie odbierał wczoraj telefonu. Z kolei Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz odwołała się od orzeczenia sądu, które zakazuje jej informowania o Marcinkiewiczu z wyjątkiem jego działań publicznych. Gdyby złamała ten zakaz, będzie musiała zapłacić 10 tys. złotych.

REKLAMA

za: se.pl

ParkerShop.pl: Zestawy Parker Urban już od 199 zł

REKLAMA