REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Izrael zbombardował amerykański okręt USS Liberty. “Pomyłka” czy działanie z premedytacją? [WIDEO]

3437

49 lat temu miał miejsce atak lotnictwa izraelskiego na amerykański okręt USS Liberty – okręt pomocniczy typu Belmont, klasyfikowany jako technical research ship, pełniący funkcję jednostki rozpoznania radioelektronicznego. W jego następstwie śmierć poniosło 34 marynarzy, a aż 170 zostało rannych. Państwo Żydowskie oznajmiło, że była to “pomyłka”, jednak przeczą temu dwa fakty: do nalotu doszło na wodach międzynarodowych, a sam okręt był prawidłowo oznaczony.

8 czerwca 1967 roku około godziny 14 USS „Liberty” został bez ostrzeżenia zaatakowany na wodach międzynarodowych przez siły lotnicze i morskie Izraela. Okręt znajdował się ok. 13 mil na północ od półwyspu Synaj. Amerykańska jednostka została uszkodzona przez samoloty myśliwskie (parę Mirage’ów III dowodzoną przez Jiftacha Spektora) i trzy kutry torpedowe. Pomimo znacznych uszkodzeń (12 x 7 metrowy otwór w burcie po wybuchu torpedy), załodze udało się utrzymać okręt na powierzchni i oddalić się od miejsca ataku o własnych siłach. USS „Liberty” pod eskortą innej jednostki VI Floty dopłynął do Valletty na Malcie, gdzie przeszedł prowizoryczną naprawę. Po jej ukończeniu okręt został odesłany do Stanów Zjednoczonych 27 lipca 1967.

Co więcej do dnia dzisiejszego, grupa weteranów byłej załogi okrętu, domaga się od Kongresu pełnego, publicznego dochodzenia przebiegu wydarzeń, póki co bezskutecznie. Na niekorzyść twierdzeń Izraela o “pomyłce” przemawia praktycznie wszystko: zeznania świadków, dokumenty, zdjęcia.

Reklama / Advertisement

Atak na USS Liberty był zsynchronizowany i skomasowany: użyto izraelskich samolotów, kutrów torpedowych i oddziału komandosów. Wszystko to wskazuje na działanie z premedytacją. Dodatkowo aury tajemniczości dodaje decyzja Lyndona Johnsona, wtedy prezydenta USA, który osobiście wydał rozkaz odwołujący amerykańskie myśliwce 6 Floty, lecące z pomocą okrętowi.

Rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki szybko uznał tłumaczenia Izraela za zasadne, a żydowski sojusznik USA nie poniósł większych konsekwencji tego zdarzenia.

Kilka lat temu powstał film dokumentalny o nazwie „Dzień w którym Izrael zaatakował Amerykę” – wyprodukowany i wyreżyserowany przez wielokrotnie nagradzanego brytyjskiego reżysera Richarda Belfielda. Jego teza brzmi, iż okręt miał zostać zatopiony, a wszyscy marynarze zabici by dać prezydentowi USA pretekst do ataku na Egipt (od 3 dni Izrael walczył z tym państwem w ramach tzw. wojny sześciodniowej).

Reklama / Advertisement

– Izraelskie wiadomości przechwycone w dniu 8 czerwca 1967 roku, nie pozostawiają wątpliwości, że zatopienie USS Liberty było misją przydzieloną izraelskim samolotom bojowych i łodziom torpedowym. Powtórzę: nie ma wątpliwości – że misją Izraelskich Sił Obronnych (IDF) było zniszczenie USS Liberty i zabicie całej załogi – uważa były analityk CIA, Ray McGovern.

To oznaczałoby, iż atak na USS Liberty miał być operacją “fałszywej flagi” (false flag lub false flag operation). Nazwa wywodzi się z militarnej koncepcji false colors, czyli operacji wykonanej w obcych barwach narodowych. Operacje false flag nie są ograniczone do działań wojennych, ale mogą występować również w czasie pokoju. Często celem jest obarczenie winą kogoś innego, np. wrogiego państwa, organizacji albo grupy etnicznej.

Reklama / Advertisement