Imigranckie zamieszki na lotnisku w Stambule. Część zadymiarzy zrezygnowała z dostania się do Grecji [WIDEO]

Od kilku dni główne lotnisko w największym mieście Turcji – Stambule boryka się z ogromnym problemem. Koczuje na nim kilka tysięcy imigrantów, najwięcej z Algierii i Pakistanu. Część to imigranci zarobkowi ale są wśród nich również tacy, którzy zawrócili z odległego o 250 km przejścia granicznego przy greckim Kastanies w prowincji Ewros.

Wszystkich ich łączy chęć powrotu do domu, potęgowana przez strach przed koronawirusem. Covid-19 zbiera mocne żniwo w Turcji, do czego na pewno przyczyniła się łatwość podróżowania  z sąsiedniego Iranu. Trudno ocenić to jednak dokładnie, gdyż rząd Erdogana zawzięcie walczy z niezależnymi dziennikarzami donoszącymi o sytuacji.

Problemem jest postawa rządów Pakistanu a szczególnie Algierii, które odmawiają pozwolenia na przyjęcie samolotów, nawet jeżeli mieliby nimi przylecieć rodacy. Sfrustrowani imigranci wyładowują się więc na obsłudze lotniska i tureckiej policji.

REKLAMA/Advertisement