Hołownia: Wybory prezydenckie mogą zostać unieważnione a powtórzone jeszcze w sierpniu [WIDEO]

Szymon Hołownia w pierwszej turze uzyskał trzeci wynik, stąd też już nie znajduje się w stawce walki o prezydenturę, ale mimo tego w czwartek pojawił się w Bydgoszczy, aby spotkać się z sympatykami tworzonego przez siebie Ruchu Polska 2050. Na Plac Wolności przybyło około 200 osób.

– Symbolem tego do czego doprowadziliśmy jest ten obraz, który zapamiętam do końca życia, z tego 2020 roku – czyli dwóch kandydatów na prezydenta Polski, nie PiS-u i Platformy, gadających z pustym pulpitem. Już nie można tego sobie bardziej zilustrować, do czego doprowadziliśmy – ocenił sytuację polityczną w Polsce, na otwartym wiecu, Szymon Hołownia.

REKLAMA/Advertisement

– Nie jestem kandydatem na prezydenta, więc nic już wam nie załatwię, ale jednak przyszliście. Nie musiałem przyjeżdżać, bo przecież na mnie nie zagłosujecie, ale jednak przyjechałem, bo to co się między nami dzieje to jest relacja – prawdziwa relacja ludzi z ludźmi, czyli to o co w polityce powinno chodzić – podkreślał wskazując, że do jego Ruchu Polska 2050 przystąpiło już około 15 tys. osób.

Ruch zamierza utrzymywać też sieć biur w całej Polsce.

REKLAMA/Advertisement

– Będziemy już dzisiaj robić Polskę na 2050 rok, dlatego nazwaliśmy tak nasz ruch, bo to jest pokolenie. My myślimy o tym w takich kategoriach – nie po to, aby zapewnić mi stanowisko za 5 lat, albo komuś z nas tutaj obecnych za 4 laty, ale żeby tak zrobić Polskę, abym jak ja będę miał w 2050 roku 74 lata, nie musiało wydać całych swoich pieniędzy na ochronę zdrowia, na leczenie mnie, bo wtedy będę tego potrzebował – mówił o założeniach Ruchu Szymon Hołownia. – Wszystko co dzisiaj robimy musi przynieść skutek nie tylko jutro i pojutrze, ale też za 30 lat. Potrzebujemy dzisiaj takiej perspektywy w polityce, bo my w takiej perspektywie żyjemy.

Wybory już w sierpniu

REKLAMA/Advertisement

Zdaniem Szymona Hołowni nie można wykluczyć, że czekają nas wkrótce kolejne wybory.

– Jeżeli się oni blisko miną, to wybory się mogą skończyć w Sądzie Najwyższym. Jak skończą w SN, to mówiąc w największym skrócie ta izba wcale nie jest PiS-owska, a więc może być, że unieważni te wybory. A jak wybory unieważni, to będą wybory na nowo.

Po tych słowach byłego kandydata, na Placu Wolności pojawił się aplauz.

Zdaniem Hołowni taki scenariusz jest możliwy w przypadku minimalnego wygrania prezydenta Andrzeja Dudy. Jeżeli wybory wygra Rafał Trzaskowski, wówczas według Hołowni Sąd Najwyższy może nabrać odwagi, aby rozpatrzyć zarzuty ingerencji TVP w ubiegłoroczne wybory parlamentarne, co doprowadzi do ich unieważnienia.

Z tego powodu Szymon Hołownia zachęcał swoich sympatyków, aby byli gotowi na każdy scenariusz.

Ł.R.

REKLAMA/Advertisement