Gadowski: Trzeba zbadać, ilu Polaków zginęło na skutek denuncjacji żydowskich [WIDEO]

– Przykrością i tragedią narodu żydowskiego jest to, że zwykli porządni ludzie często mówią: “Porządny człowiek, chociaż Żyd”. To słowa Ludwika Hirszfelda, który dowodził, że to nie antysemityzm jest problemem dla narodu żydowskiego tylko właśnie postawa zwykłych ludzi, kształtowana w codziennych kontaktach z wybranymi przedstawicielami “Narodu Wybranego” – mówił w kolejnym “Komentarzu Tygodnia” red. Witold Gadowski. – Cierpią na tym wszyscy Żydzi, dziewięćdziesiąt kilka procent uczciwych przedstawicieli tego narodu. Cierpią tylko dlatego, że kontaktach z tym niewielkim odsetkiem wykorzystywani są i Żydzi i nie-Żydzi.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki wybiera się do Stanów Zjednoczonych, gdzie ma spotkać się z politykami popierającymi roszczenia żydowskie wobec Polski. Gadowski rozwinął swoją teorię na ten temat.

REKLAMA/Advertisement

Komentując ostatnie wypowiedzi ocalałego z Holokaustu polskiego Żyda, podkreślił że “tchórzliwe media” przemilczały to co powiedział on, “że dużą rolę w eksterminacji Żydów mieli żydowscy kolaboranci Hitlera”.

– Skoro pan Grabowski z panią Engelking stworzyli książkę “Dalej jest noc”, tę bzdurę w której “udowadniają”, że z rąk Polaków zginęło niemal 200 tys. Żydów, to niech polski instytucje podejmą badania i opublikują prace na temat tego, ilu Polaków zginęło na skutek denuncjacji żydowskich – zaapelował, mówiąc że znacznie więcej Polaków zginęło w ten sposób na rzecz okupanta niemieckiego i sowieckiego niż Żydów z rąk polskich szmalcowników.

REKLAMA/Advertisement