REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Gadowski: Dowiedziałem się, że jestem mitomanem. To echo oskarżeń, że jestem sponsorowany przez ruską mafię [WIDEO]

584

– Obszczekują nas przeróżne postaci. Ostatnio np. dowiedziałem się, że jestem mitomanem, żadnym dziennikarzem, że nie mam żadnego dorobku. A zawyrokował o tym tuz polskiego dziennikarstwa, człowiek niezłomny, niezależny niejaki pan Pereira. Jeżeli nie wiedzieliście, że istnieje taka Pytia dziennikarska w Polsce jak pan Pereira to polecam. Oczywiście jest to dalekie echo tych oskarżeń, że jestem sponsorowany przez ruską mafię – mówi w najnowszym “Komentarzu Tygodnia” Witold Gadowski.

– Jeżeli nie można się do kogoś przyczepić, nie można mu zarzucić, że jest złodziejem, łapówkarzem, gwałcicielem, pijakiem, narkomanem, no to się zaczyna szukać innej metody. Taką metodą jest metoda prowokacji. Najpierw takiemu człowiekowi, który prowadzi zbiórkę publiczną wysyła się pieniądze z podejrzanego źródła, a potem te same pieniądze są wskazane zadaniowanemu tuzowi dziennikarstwa. I wtedy rozpoczyna się afera rozpisana na różne głosy. No tutaj akurat chórek jest dosyć szczupły ponieważ internauci nie podjęli tego tematu, ale to chórek bardzo wytrwały. Bo to nie tylko wymieniony z nazwiska, ale także pan Rey, który bywa często w Agencji Wywiadu, w gabinecie samego szefa tej agencji, a także parę innych osób. Jeżeli będziecie państwo ciekawi to na ich temat będziemy podawać informacje – dodaje dziennikarz.

Dziennik Narodowy poleca