REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Francja: Muzułmański imigrant pobierał i przelewał na konto w Algierii rentę matki zmarłej w 1989 r.

607

Nie lada sprytem wykazał się 75-letni obywatel Algierii, który wrócił do swojego kraju po wielu latach pracy we Francji. Trafił do niej z rodzicami, zarobkowymi imigrantami, jeszcze jako dziecko. Jego ojciec zmarł tragicznie w wyniku wypadku przy pracy w 1948 r. i od tego czasu matka otrzymywała rentę. Pieniądze każdego miesiąca były przelewane na jej konto w banku w Metz, jednak Algierka już dawno temu wróciła do ojczyzny. Każdego roku ubezpieczalnia wysyła beneficjentowi renty dokument zwany “świadectwem życia”, aby sprawdzić, czy nadal żyje. Ostatnio było to coraz bardziej istotne, bo rencistka miałaby już około setki.

Od 1948 roku, po śmierci męża w wypadku w pracy, matka oskarżonego, mieszkająca w Algierii, otrzymywała rentę. Renta ta została wypłacona na konto otwarte w jego imieniu w banku Metz. Każdego roku organizacja wysyła posiadaczowi renty dokument zwany “świadectwem życia”, aby sprawdzić, czy żyje. W końcu CPAM (francuski odpowiednik ZUS) uznał, że może dochodzić do oszustwa i zwrócił się z zapytaniem do algierskiego rejestru cywilnego. W ten sposób urzędnicy dowiedzieli się, że matka Slimane’a Ghatout’a zmarła … w 1989 r.

Reklama / Advertisement

Dzięki współpracy algierskiego wymiaru sprawiedliwości udało się aresztować oszusta i postawić go przed sądem. Adwokat Ghatout’a twierdził, że matka klienta zmarła w 2014 r. i że nie można powoływać się na autentyczność algierskich dokumentów stanu cywilnego.

Sąd nie dał się jednak przekonać i skazał oskarżonego na rok więzienia i nakaz zwrotu 217,487 EUR na rzecz CPAM. Zważywszy jednak, że Algierczyk ma już 75 lat może to być problematyczne.

za: republicain-lorrain.fr

Reklama / Advertisement

Dziennik Narodowy poleca