REKLAMA/Advertisement

Francja: Już nie tylko śmietniki i samochody, ale domy zapłonęły podczas nocnych zamieszek w Nantes [WIDEO]

1521

Francja nie ma w swoim spisie ludności kategorii etnicznych ani religijnych, ale bada za to liczbę osób urodzonych w obcym kraju. W 2013 r. tacy ludzie stanowili 8,5% całej populacji Nantes. Większość (60,8 %) miała 25 do 54 lat. Ich głównymi krajami pochodzenia były Algieria (13,9 %), Maroko (11,4 %) i Tunezja (5,8 %). Pozostałe kraje afrykańskie stanowiły 24,9 %.

Wczorajszej nocy gwałtowne zamieszki wybuchły w dzielnicy Breil w Nantes po tym, jak policja zastrzeliła młodego człowieka, który próbował ominąć policyjny patrol, informuje Ouest France. Około 20:30 policja wezwała kierowcę samochodu, aby zatrzymał się.

REKLAMA/Advertisement

Gdy wysiadł, w pewnym momencie odwrócił się bez ostrzeżenia i wrócił do pojazdu – mówi źródło policyjne. Policjant został kopnięty w kolano, a jeden z jego kolegów wystrzelił z pistoletu, aby zatrzymać pojazd. Samochód wpadł na barierę, gdyż kierowca został trafiony przez pocisk. Jego śmierć została ogłoszona na krótko przed godz. 23.00 przez prokuratora.

Wiadomość o tym rozeszła się błyskawicznie. Młodzi mieszkańcy dzielnicy, głównie imigranckiego pochodzenia, wyszli na ulice. Doszło do kilku eksplozji.

REKLAMA/Advertisement

– To prawdziwe zamieszki. Młodzi ludzie rzucają koktajle Mołotowa i podpalają pojemniki na śmieci – relacjonował świadek.

REKLAMA/Advertisement

Podpalono nie tylko śmietniki i samochody – co jest typowe dla tego typu “incydentów” – ale i dom kultury oraz centrum handlowe. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym. Nie jest jasne, czy policja ma obecnie kontrolę nad sytuacją.

Grupy awanturników również starły się z policją w dzielnicach Dervallieres i Malakoff, znanych jako “obszary wrażliwe” (czytaj strefy “no-go” – przyp. red.) w Nantes.

– Spodziewamy się najgorszego w najbliższych dniach – podała policja, według gazety “Presse-Ocean” z Nantes.

REKLAMA/Advertisement

za: ouest-france.fr

REKLAMA/Advertisement