REKLAMA/Advertisement

Feministka Środa broni Polańskiego: Gwałcicielami byli i Mieszko I i Napoleon i Żołnierze Wyklęci

1678

– Molestowaczami i gwałcicielami byli zapewne i Mieszko I, i Napoleon, i niejeden z hołubionych obecnie “Żołnierzy wyklętych” – napisała na łamach „Gazety Wyborczej” prof. Magdalena Środa w artykule broniącym Romana Polańskiego.

– Perypetie Polańskiego w Łodzi każą na nowo postawić pytanie o odpowiedzialność za własną biografię, dokładniej – za złe czyny, które popełniło się w przeszłości, kiedy – jak to wielu mówi – „było się innym człowiekiem” – napisała feministka. – Korzystanie” z młodych kobiet (“same się o to prosiły!”) wśród celebrytów hollywoodzkich, mimo że prawo już wtedy karało za seks z nieletnimi, było zapewne nagminne, a przez swoją powszechność nie wywoływało poczucia winy. Są to pewne “okoliczności łagodzące”

REKLAMA/Advertisement

20 lutego 1977 r., w ramach realizacji sesji zdjęciowej na zlecenie czasopisma „Vogue Hommes”, poznał trzynastoletnią modelkę Samanthę Gailey (później znaną jako Samantha Geimer). Kilkanaście odbył z trzynastolatką stosunek płciowy, po czym odwiózł ją do domu. Wkrótce został aresztowany pod zarzutem gwałtu. Prokurator wniósł akt oskarżenia dotyczącego sześciu punktów: zgwałcenia z użyciem narkotyków, perwersji, nienaturalnego stosunku seksualnego, lubieżnego i nieprzyzwoitego aktu płciowego z dzieckiem poniżej 14. roku życia, podania osobie niepełnoletniej niedozwolonej substancji oraz sprzecznego z prawem stosunku seksualnego z osobą nieletnią. Do żadnego z tych zarzutów Polański się nie przyznał.

Sprawa ostatnio odżyła. Planowane na ostatnią sobotę spotkanie z reżyserem w Szkole Filmowej w Łodzi zostało odwołane na jego prośbę. Domagała się tego grupa studentów, pracowników i absolwentów uczelni, motywując to kwestiami związanymi z jego czynami sprzed lat.

REKLAMA/Advertisement

za: wyborcza.pl

REKLAMA/Advertisement