Fedorowicz: Dokraść Polaków – czyli socjalistyczny Nowy Wał się wtoczył

O tym, że nadchodzi Nowy Wał, ostrzegałem 14 marca.
2 miesiące minęły, jak z (ukręconego na grzbiet Polaków) bicza  strzelił, i Nowy Wał nadszedł, a nawet się (jak to wał) wtoczył.

Choć jak każdy (kto nie chumanista) wie, że tarcie toczne jest mniejsze niż posuwiste, i tak spory – nomen omen, poślizg.
Czyż nie?

Cóż, swoje w kolejce do przyznania homologacji przez Panią Kanclerz, musiał ten Nowy Wał odstać, a Teutoni, jak historia uczy, co jak co, ale pedantyczni to być potrafią.

***

Cały anturaż tego partyjno-rządowego jubla przygotowany był perfekcyjnie, choć niektórzy marudzą (znam jednego – imię dziwne takie ma), że zabrakło tyczek.
Slalomowych konkretnie.

Udziel wsparcia dwóm dzielnym pielgrzymom

Bo obaj towarzysze: towarzysz premier Morawiecki i towarzysz wice-premier Kaczyński, dziś przed południem mijali się (jak to mają w zwyczaju) z prawdą, co jest wyższą, bo beztyczkową formą znanego miłośnikom narciarstwa slalomu.

Podobnie nie było widać nadpremiera.
Tego, co to po polskiemu mówi prawie tak dobrze, jak po angielskiemu, a którego bardzo martwi posiadanie przez Polaków gotówki.
Ale to akurat normalne – od pokazywania się ma on przecież podwładnych, to i całą tę akademię ku czci olał.

***

Za konferansjerkę robili Natalia Co Nagrała Niemca i jakiś kudłaty, a socjalistyczny bałach  płynął strumieniem tak szerokim, jak granty dla krewnych i znajomych pisowskich królików.

REKLAMA/Advertisement

Pisowski  koalicjant Zandberg musiał czuć się usatysfakcjonowany, że jego program kawioru dla soc-elit i urawniłowki dla reszty, jest właśnie w życie wcielany.

Satysfakcję czuła też Pani Kanclerz (o której Narodowy Bankster ma jak najwyższe mniemanie), gdy na własne oczy zobaczyła, że to, co homologowała, zostało publicznie, co do przecinka odczytane (bez zwyczajowego tajnego protokołu, ale to normalka).

REKLAMA/Advertisement

Jedyny konkret, to wprowadzenie nowego,  niemożliwego do uniknięcia, a wynoszącego 9% podatku, nazywanego w socjalistycznej nowomowie składką zdrowotną, a który w lwiej części pójdzie na dopasienie i tak już upasionych grantami od BIG FARMA tych wszystkich ekspertów i skorumpowanego do cna lobby ordynatorsko-profesorskiego.

Co ciekawe (dla mnie przynajmniej) spicze obu panów starannie omijały tzw. kwestie wrażliwe:

towarzysz premier Morawiecki (który przezornie schował majątek przepisując na żonę) ani słowem nie zająknął się o milionie polskich samochodów elektrycznych, czy 100 tysiącach mieszkań, które obiecał frajerom ładnych parę lat temu,

za to, podał definicję klasy średniej:  między 6 a 10 tysięcy miesięcznie, rzecz jasna brutto.

Fiu fiu…

Zaś wice-premier Kaczyński, który jest od pałowania, gazowania i zakuwania w kajdanki, słowem nie wspomniał o ostatecznym rozwiązaniu kwestii niezaszczepionych, choć profesor o nazwisku odmiejskim (jest taka kategoria) Parczewski,

usłużnie mu podsunął pomysł godziny policyjnej i zakazu wyjazdu poza województwo dla sabotażystów i dywersantów Narodowego Programu Szprycowania.

Według mnie wice-premier nie wspomniał o tym wszystkim na razie, z wrodzonej mu delikatności, bo zupełnie przypadkiem się złożyło, że

13 czerwca ma do wygrania wybory prezydenckie w Rzeszowie, które są nie tyle prestiżowe, co kluczowe:

– wygra PiS – będą nas dalej gnębić, z wyszczepem niemowląt włącznie
– przegra, zaczną się wycofywać rakiem i skupią na tym, co potrafią najlepiej, czyli na pazernym jumaniu na zaś.

Dlatego do 13 czerwca mamy, klasyczną, komunistyczną pieriedyszkę, a później się zobaczy.

Dlaczego tytułowe Dokraść Polaków?

To proste:

bo okradzeni, to Polacy już zostali, i to parę razy:

– ze wszystkiego, z wolnością włącznie, przez sowietów i sowieckich pachołów aż do 1989 roku,

– potem, wspólnie przez sowieciarzy, z ich styropianowymi przydupasami (i przy współudziale  tzw. zachodnich strategicznych sojuszników) z oszczędności, składek emerytalnych, fabryk i ziemi, wypchniętej na emigrację młodzieży

i teraz swoje, symboliczne i trwające już 7 lat 5 minut jumy ma socjalistyczna ferajna z Nowogrodzkiej.

A jak oni się do nas dobiorą, to już nie tyle nie będzie co zbierać, co nie będzie co zabierać.

Ale na tym właśnie polega socjalizm.

Ewaryst Fedorowicz

Ewaryst Fedorowicz – Reklamiarz sum! Po 20 latach marketingu komercyjnego w marketingu politycznym robię.