REKLAMA/Advertisement

Euro ponad wszystko. Niemiecki minister nie chce słyszeć o rezygnacji ze wspólnej waluty.

734

Olaf Scholz – wicekanclerz Niemiec i minister finansów tego kraju w wywiadzie dla dziennika “Rheinishe Post” potwierdził francusko-niemiecką deklarację budowy oddzielnego budżetu dla krajów eurostrefy i dodał, że od wspólnej waluty “nie ma odwrotu”.

Scholz złożył takie zapewnienia pytany o to, czy Unia Europejska w ogóle będzie jeszcze istnieć za 10 lat. Według niemieckiego polityka euro to jedyna droga: “Tak, od euro nie ma odwrotu. Zabezpiecza ono naszą wspólną przyszłość w Europie” – stwierdził.

REKLAMA/Advertisement

Członek rządu kanclerz Angeli Merkel dodał, że ostatnie uzgodnienia między prezydentem Francji Emmanuelem Macronem i szefową niemieckiego rządu Angelą Merkel mają umocnić wspólny pieniądz i ochronić go przed kryzysami:

Uzgodnienia z Mesebergu umożliwią nam dalszą budowę europejskiego domu. Ma on zamknięty dach, który oprze się przyszłym burzom i deszczowym dniom – mówił w patetycznym tonie. Scholz dodał, że  “mamy w Europie nowy impuls i to dzięki prezydentowi Macronowi”.

REKLAMA/Advertisement

Takie twarde zapewnienia ze strony Berlina nie mogą dziwić, gdyż to Niemcy są głównym beneficjentem euro i będą walczyć za wszelką cenę o utrzymanie tego pieniądza w obiegu. Wystarczy przywołać chociażby wczorajsze doniesienia agencji dpa, która poinformowała, że nasi zachodni sąsiedzi zarobili 2,9 miliarda euro na oprocentowaniu od Grecji za “pomoc” finansową dla Aten.

REKLAMA/Advertisement

W takiej sytuacji nie dziwi twarda postawa Olafa Scholza, który kieruje się tylko i wyłącznie interesem Niemiec, a uderzanie w patetyczne i wysokie tony ma ukryć prawdziwe motywy obrony strefy euro. Plany wspólnego budżetu strefy euro budzą niepokój krajów Unii Europejskiej, w których waluta ta nie obowiązuje. Chociażby prezydencki minister Krzysztof Szczerski mówił, że ograniczanie wpłat do ogólnego budżetu na rzecz strefy euro może doprowadzić do rozpadu Unii.

za: onet.pl