REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Estoński minister z partii narodowej: Nie chcemy, by imigranci zastępowali rdzenną ludność ani dalszej integracji w ramach UE

199

Jeden z głównych działaczy narodowej Estońskiej Konserwatywnej Partii Ludowej (Eesti Konservatiivne Rahvaerakond, EKRE), na którą w marcowych wyborach zagłosowało 17.8 % obywateli (co dało partii 19 miejsc w 101-osobowym Zgromadzeniu Państwowym) i który niedawno dołączył do nowego rządu koalicyjnego, obiecał sprzeciwić się dalszej centralizacji w Unii Europejskiej.

– Nie widzę powodu dla coraz ściślejszego związku i nie popieram głębszej integracji w UE w ogóle – powiedział w wywiadzie udzielonym “The Baltic Times” nowy minister finansów Martin Helme, który prowadził kampanię przeciwko przystąpieniu Estonii do UE na początku XXI wieku.

– Powinniśmy najpierw zrobić to, co uzgodniliśmy i nie skupiać się na poszukiwaniu nowych sposobów integracji lub pogłębiania integracji – dodał polityk będący synem przewodniczącego i założyciela EKRE Marta Helme, który jest z kolei ministrem spraw wewnętrznych.

Reklama / Advertisement

W innym wywiadzie, dla “Deutsche Welle”, potwierdził swoje wcześniejsze oświadczenie, że ​​„w Europie obecnie dokonuje się zastępowanie rdzennej ludności. To jest czysty rasizm”, co z kolei spowodowało oskarżenia o rasizm formułowane wobec niego.

– Nie jestem rasistą. Ludzie, którzy odmawiają udziału w zbiorowym narodowym samobójstwie poprzez imigrację, są nazywani rasistami – podkreślił Helme. – Nie chcemy być zastępowani obcokrajowcami w Estonii. Nie ma znaczenia, czy pochodzą z Ukrainy, czy z Nigerii… Nie są Estończykami.

Po zajęciu Estonii przez Związek Sowiecki, do tego kraju przesiedlono wielu Rosjan i innych Słowian stanowiących dziś ponad 28% mieszkańców kraju, ludzie ci w dużej części nie znają języka estońskiego, dlatego nie mogą zdać egzaminu przyznającego obywatelstwo estońskie. Po odzyskaniu niepodległości Estonii obywatelstwo estońskie nie zostało przyznane przywiezionym za ZSRR Rosjanom i ich potomkom, muszą oni ubiegać się o nie tak jak obcokrajowcy.

Reklama / Advertisement

Niemiecki dziennikarz zapytał ministra Helme o powiązanie imigracji i przestępczości, w tym oświadczenia narodowca, że napływ imigrantów doprowadziłby do wzrostu liczby gwałtów i grabieży w kraju.

– W Szwecji, Finlandii, Niemczech, Wielkiej Brytanii istnieje ogromny, masowy problem z przestępczością, który powoduj imigranci. W Szwecji, w Norwegii wskaźniki gwałtów wzrosły tysiąc razy – wyjaśnił.

Kiedy reporter poprosił go o podanie przykładów gwałtu i grabieży w Estonii, Helme odparł:

– Mamy teraz dwa przypadki Syryjczyków siedzących w więzieniu za próbę spalenia swoich żon.

za: dw.com
baltictimes.com

 

WAŻNE! Jeśli obchodzi Cię sprawa ustawy 447, posłuchaj apelu szefa Stowarzyszenia Marsz Niepodległości [WIDEO]

Reklama / Advertisement