Episkopat w obronie… Komunii na rękę. Kuriozalny komunikat biskupów

W związku z tzw. pandemią koronawirusa Konferencja Episkopatu Polski od marca zachęca do przyjmowania Komunii na rękę nie licząc się z faktem, że sposób tej niesie ze sobą mnóstwo problemów jak przede wszystkim ryzyko profanacji czy kradzieży oraz utratę wiary w realną obecność Chrystusa – co miało miejsce na Zachodzie. Wczoraj KEP wydała kuriozalny komunikat, w którym broni tej fatalnej praktyki powołując się nie na Tradycję Kościoła, ale decyzje administracyjne sprzed kilkunastu lat. Prawdopodobnie jest to efekt wielu głosów zarówno świeckich i duchownych uważających, że Komunia na rękę to profanacja i deptanie samego Pana Boga.

– Przypominamy, że chociaż główną formą przyjmowania Komunii w Polsce jest Komunia do ust (Wskazania KEP z 2005 r. nr 40), to jednak nie oznacza to, że inne zatwierdzone przez Kościół formy miałyby być same z siebie niegodne, niewłaściwe, złe lub grzeszne – czytamy.

REKLAMA/Advertisement

– Niewłaściwe i krzywdzące wiernych jest twierdzenie, że przyjmowanie Komunii świętej na rękę, jest brakiem szacunku wobec Najświętszego Sakramentu. Podobnie niesprawiedliwe jest ukazywanie osób przyjmujących Komunię świętej na rękę jako tych, którzy „winni są Ciała i Krwi Pańskiej”, z założeniem, że czynią to bez uszanowania, którego domaga się św. Paweł w 1 Liście do Koryntian – głosi komunikat.

– Nie można też stwierdzić, iż Komunia święta na rękę jest sama z siebie profanacją. W ten sposób zarzucałoby się Stolicy Apostolskiej, która dopuszcza Komunię na rękę, że akceptuje profanację – tak KEP broni fatalnej decyzji wprowadzającej tę praktykę przez Watykan w apogeum posoborowej rewolucji liturgicznej w 1969 roku.

REKLAMA/Advertisement

– Nie można więc zarzucać profanowania Eucharystii osobom, które z różnych powodów pragną przyjąć z wiarą i czcią Komunię świętą na rękę, zwłaszcza w okresie pandemii – czytamy.

– Dlatego ci, którzy z uzasadnionych powodów proszą o Komunię na rękę, zaraz po spożyciu Ciała Pańskiego powinni uważnie obejrzeć dłonie oraz zebrać i spożyć ze czcią każdą widoczną okruszynę, która mogła oderwać się od Hostii – podsumowują biskupi.

REKLAMA/Advertisement

Cytaty powyższe mówią same za siebie; biskupi swoim autorytetem bronią praktyki niekatolickiej, będącej owocem nieposłuszeństwa, prowadzącej do utraty wiary, będącej fałszywym archeologizmem. Dobrze, że są kapłani i świeccy, którzy nie przechodzą obojętnie wobec deptania Ciała Pańskiego spadającego na posadzki kościołów przy udzielaniu Komunii na rękę. Jeśli to nie jest profanacja, to co nią jest? Warto nadmienić, że Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński podpisał w 1980 roku instrukcję regulującą sposób przyjmowania Komunii Świętej – na kolanach i do ust…