REKLAMA/Advertisement

Dżihadysta ISIS wrócił do Szwecji i domaga się wypłacenia wstrzymanych podczas nieobecności w kraju zasiłków

8331

Dżihadysta ISIS, który został oskarżony o udział w szkoleniowym obozie terrorystycznym i rozpowszechnianie propagandy dla grup terrorystycznych, obecnie żąda od rządu 200 tys. koron szwedzkich (81 tys. złotych), ponieważ Agencja Ubezpieczeń Społecznych (Försäkringskassan) nie wypłacała mu przyznanych wcześniej zasiłków podczas jego zatrzymania w Wielkiej Brytanii.

Islamista znany wcześniej jako Bherlin Gildo był jednym z pierwszych dżihadystów w Szwecji, którzy udali się do Syrii. Po dołączeniu do ISIS w Syrii w mediach społecznościowych opublikowano zdjęcia przedstawiające go na tle zwłok pomordowanych ludzi, upokarzającego chrześcijan i depczącego ciała martwych żołnierzy syryjskich.

REKLAMA/Advertisement

Gildo został aresztowany we wrześniu 2014 r. na lotnisku Heathrow w Wielkiej Brytanii, gdzie wylądował. Brytyjczycy przeprowadzili śledztwo w sprawie podejrzeń o popełnienie przestępstw terrorystycznych. Został zwolniony w czerwcu 2015 r. i oczyszczony z zarzutów, ponieważ służby wywiadowcze „odmówiły przekazania dowodów”, jak to ujęły brytyjskie media. Po zwolnieniu z brytyjskiego aresztu Gildo wrócił do Szwecji, gdzie zmienił nazwisko i adres.

Teraz domaga się rekompensaty za świadczenia, których nie otrzymał.

REKLAMA/Advertisement

Magnus Ranstorp, ekspert ds. terroryzmu, powiedział, że jest to pierwszy przypadek w Szwecji, w którym dżihadysta zażądał odszkodowania od państwa. Ranstorp określił żądania Gildo jako „dziwaczne”. Podkreślił, że udokumentowane akty terroru Gildo w Syrii nie miały żadnych konsekwencji prawnych.

REKLAMA/Advertisement

– Powiedziałbym, że obrzydliwie otwarcie mówił, co tam robił. Zdjęcia, które pozował i tym podobne. Dlatego zastanawiam się, dlaczego nie rozpoczęto wstępnego dochodzenia w sprawie zbrodni wojennych, biorąc pod uwagę to, co zrobił – powiedział Ranstorp.

Około 300 „Szwedów” udało się na Bliski Wschód, aby dołączyć do grup terrorystycznych. Dzisiaj wielu powróciło, ponieważ Szwecja ma jedną z najbardziej liberalnych zasad dotyczących „powracających” dżihadystów w całej Europie. Mimo że wielu z tych „osób powracających” popełniło przestępstwa na Bliskim Wschodzie, prawie nikt nie został za nie postawiony w stan oskarżenia.

za: expressen.se

REKLAMA/Advertisement