Działacze PiS zaniepokojeni buntem przedsiębiorców: “Dla nich jesteśmy odklejeńcami z Warszawy”

– Przedsiębiorcy w całej Polsce idą na wojnę z rządem. A rząd zdaje sobie sprawę ze skali buntu przeciwko przedłużanym obostrzeniom – czytamy na Wirtualnej Polsce. Wczoraj w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenie, które przedłuża drakońskie restrykcje do 31. stycznia. Chodzi tutaj o zakaz prowadzenia dyskotek, klubów nocnych, basenów, siłowni, aquaparków, fitness czy działalności związanej z poprawą kondycji. Zamknięte mają być też hotele i galerie handlowe. Część przedsiębiorców dołączy jednak do “Góralskiego veta” i ma zamiar otworzyć biznesy mimo restrykcji.

– Rządzący mają świadomość powagi sytuacji: mimo że sytuacja pandemiczna nie jest tak zła, jak jesienią, a w Polsce ruszają powszechne zapisy na szczepienia, to wiadomo, że za rogiem czai się tzw. trzecia fala pandemii. Idzie okres grypowy, a sytuacja w Europie pokazuje, że przedwczesny optymizm szybko tłumiony jest przez kolejne mutacje koronawirusa. To realne zagrożenie, które spędza sen z oczu ludziom z rządu odpowiedzialnym za walkę z pandemią – podaje WP i zdaniem portalu “plan rządu nie sięga dalej niż 2 tygodnie do przodu”.

Z rozmów jednego z dziennikarzy z politykami obozu władzy ma wynikać, że Zjednoczona Prawica zdaje sobie sprawę z narastającej fali oburzenia i niezadowolenia z niekończącego się “reżimu sanitarnego”.

– Zdajemy sobie sprawę ze skali tego przerażenia, bo sami mamy znajomych i krewnych, którym tłumaczymy się z tej tragicznej bądź co bądź sytuacji. Nasi wyborcy już nam robią kocioł, a zaczęli w nas uderzać najboleśniej ci, na których zawsze mogliśmy liczyć. Z południa i wschodu Polski, z małych miejscowości. Dla wielu z nich jesteśmy dziś “odklejeńcami” z Warszawy – powiedział jeden z polityków i dodał, że pandemia ma wyniszczać PiS. Zdaniem WP, rząd ma zastanawiać się czy i które obostrzenia przedłużać. Polityk PiS dodaje: “Rwiemy sobie przy tym resztki włosów z głowy”. Jak to się skończy? Według WP opinie są sprzeczne i rozważane są różne scenariusze.

REKLAMA/Advertisement