REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Dyrektor niemieckiego obozu Ravensbrueck nie tylko poucza Polaków. Opluwa również bohaterów z NSZ!

983

Do wyjątkowo bezczelnych sformułowań i oskarżeń wobec Polaków i bohaterów z Narodowych Sił Zbrojnych  posunęła się Insa Eschebach – dyrektor muzeum KL Ravensbrueck w dzisiejszym wywiadzie dla “Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Jej zdaniem Polacy zachowują się na terenie byłego obozu niewłaściwie, nosząc opaski NSZ – które kłamliwie oskarżyła o faszyzm i antysemityzm.

– W czasach NRD i w pierwszych latach po demokratycznym zwrocie (uroczystości) przebiegały bardziej harmonijnie. Obecnie zaobserwować można wręcz agresywne postawy. W rocznicę wyzwolenia (obozu) w ubiegłym roku kilku Polaków niosło transparenty z napisem ‘German Death Camps. Not Polish. Remember’. Kilku mężczyzn miało opaski z symbolem NSZ (Narodowe Siły Zbrojne). To antysemicka prawicowa organizacja podziemna w Polsce, która w czasie II wojny światowej częściowo walczyła po stronie Niemców – bezczelnie mówi niemiecka urzędniczka.

Dodała, że rodziny części więźniarek miały się skarżyć, że w uroczystościach brali udział faszyści. Ambasada RP w Niemczech odpowiedziała, że w obozie więzione były również kobiety, które były członkiniami Narodowych Sił Zbrojnych. Dyrektor nie ustawała w swoich aroganckich i kłamliwych oskarżeniach.

Reklama / Advertisement

Cimoch: Nadal zafałszowana jest historia podziemia narodowego, wkład żołnierzy i bohaterów w historię Polski [WIDEO]

 

– To jest interesujący problem: czy można zgodzić się na to, by goście z symbolami antysemickich ugrupowań upamiętniali swoich zmarłych w Ravensbrueck? – szkalowała.

Reklama / Advertisement

– Niektórzy polscy uczestnicy zachowywali się podczas uroczystości rocznicowych bardzo dominująco. Przynieśli ze sobą mikrofon, który wszystko zagłuszał, było wiele polskich flag. Po fakcie polska prasa przedstawiła to tak, jakby to była polska uroczystość. Z polskich gazet nie można się było dowiedzieć, że były tam obecne też inne narody i inne grupy ofiar – dodała, tak jakby przeszkadzali jej Polacy i fakt, że czcili pamięć swoich rodaków zamordowanych w Ravensbrueck przez Niemców.

Dyrektor Insa Eschebach zapowiedziała, że chce walczyć ze „zmitologizowanym obrazem historii” i nie omieszkała również opluć Polaków mówiąc „W Polsce, na fali neonacjonalistycznych procesów to zjawisko bardzo przybiera na sile”. Podsumowując swoje zapowiedzi próbowała swoje kłamliwe i agresywne wypowiedzi zakryć żenującym stwierdzeniem o pouczaniu Polaków przez Niemców.

– Ale jak daleko możemy się posunąć w narzucaniu Polakom przepisów? Mam do tego ambiwalentny stosunek. To, że Niemcy mówią Polakom, jak mają obchodzić rocznice, może być uznane za problematyczne – wypaliła.

Obóz Ravensbrueck był największym obozem koncentracyjnym dla kobiet. Do czasu zakończenia II wojny światowej przebywało w nim 132 tys. kobiet, z których kilkadziesiąt zmarło w wyniku morderstw, eksperymentów medycznym i głodu. Wśród nich było 30-40 tysięcy Polek, z których 17 tysięcy straciło tam życie.

za: dw.com.pl

Reklama / Advertisement