Dramat w Irlandii: Napad z maczetami na dom Polaków. Mężczyzna nie żyje, kobieta w szpitalu

Około trzeciej nad ranem grupa mężczyzn wtargnęła do leżącego na uboczu domu w rejonie Maglin Road w Ballincollig w hrabstwie Cork i zaatakowała mieszkające tam małżeństwo Polaków, które wychowuje dwójkę małych dzieci.

Jak podał lokalny dziennikarz – Paul Byrne – napastnicy uzbrojeni byli w maczety. W wyniku napadu i odniesionych ran, oboje Polacy zostali zabrani do szpitala Cork University. Gardaí (irlandzka policja – przyp.red.) potwierdziła tuż po 10.00 rano, że mężczyzna zmarł z powodu odniesionych obrażeń. Obrażenia kobiety nie są uważane za zagrażające życiu.

Napastnicy po ucieczce porzucili i podpalili BMW, którym przyjechali. Jak informuje TVP3 Bydgoszcz, zmarły 35-latek pochodzi ze wsi Wszedzień k. Mogilna (Kujawsko-Pomorskie). Dwoje dzieci nie ucierpiało w czasie napadu.

REKLAMA/Advertisement

Lokalny radny Daithí O’Donnabháin powiedział, że obywatele Ballincollig są w szoku z powodu tego aktu bandytyzmu, zwłaszcza że małe dzieci przebywały w domu w czasie napadu.

Zamordowany Polak nie był znany policji, dlatego ta na razie nie podejrzewa motywu porachunków przestępczych. Policja prowadzi intensywne śledztwo i prosi o kontakt wszystkich, którzy mogą coś do niego wnieść pod telefonem 021 4946200 lub kontakt z dowolnym posterunkiem.

REKLAMA/Advertisement

Foto: Facebook/Paul Byrne

za: eveningecho.ie