“DGP”: Władze chcą znów przejąć Marsz Niepodległości. “Narodowcy mogliby co najwyżej przemaszerować w innym, mniej reprezentacyjnym miejscu”

– Organizatorzy marszu mogą zostać pozwani o odszkodowanie przez warszawski ratusz. Wraca pomysł, by to państwo było organizatorem imprezy – czytamy w dzisiejszym “Dzienniku Gazecie Prawnej”.

Autorzy artykułu zwracają uwagę, że wkrótce wygaśnie zgoda wojewody na organizację Marszu Niepodległości na zasadach zgromadzenia cyklicznego, wydana na 3 lata jeszcze w 2017 r. Stowarzyszenie Marsz Niepodległości oczywiście złoży ponowny wniosek, ale nie wiadomo czy zostanie on przychylnie rozpatrzony.

REKLAMA/Advertisement

“DGP” zwróciło się z zapytaniem do wieloletniego posła PiS, wiceszefa sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, Jerzego Polaczka.

– Państwo powinno w tym współuczestniczyć jako jeden z organizatorów, tak jak w 2018 r., kiedy prezydent Andrzej Duda objął marsz patronatem – stwierdził parlamentarzysta, dodając że Marsz winien być imprezą o charakterze państwowym, „nawiązującym historycznie do nurtów politycznych ojców niepodległości, takich jak: Piłsudski, Dmowski, Korfanty, Paderewski, Witos i Daszyński”.

REKLAMA/Advertisement

– Dotychczasowa formuła marszów się nie sprawdza w sytuacji, gdy organizujące je środowiska nie potrafią sobie poradzić z uczestnikami, którzy co prawda stanowią margines, ale mocno zaznaczają obecność i tworzą negatywny przekaz tego święta – dodał Polaczek.

– Zajęcie terenu pod uroczystości państwowe wyklucza inne zgromadzenie na tym samym terenie. Narodowcy mogliby co najwyżej przemaszerować w innym, mniej reprezentacyjnym miejscu. Pytanie, czy będzie to miało dla nich jakiś sens –  podaje niewymieniony z nazwiska rozmówca z kręgów partii rządzącej.

REKLAMA/Advertisement