Czy szwedzka taktyka okazała się skuteczna? Czy można było ją zastosować w Polsce?

Oczy epidemiologów są zwrócone na Szwecję, która jako jedno z niewielu europejskich państw zrezygnowało z lockdownu, a wprowadzane w tym kraju obostrzenia były znacznie lżejsze niż np. w Polsce. Czy dzisiaj można mówić jednak, że Szwedzi odnieśli sukces i czy na miejscu jest ślepe powtarzanie, że mogliśmy w Polsce postąpić jak Szwedzi?

W ostatnim czasie mamy dwa rodzaje opinii – jedni twierdzą, że Szwecja już z COVID-19 wygrała, bowiem Szwedzi nabyli już jako naród odporność zbiorową, są jednak też opinie, że aby obwieszczać sukces jeszcze za szybko. Według duńskich epidemiologów z Instytutu Nielsa Bohra w Kopenhadze Szwedzi z COVID-19 już wygrali.

REKLAMA/Advertisement

Głosy sceptyczne do triumfalizmu mogą wynikać z tego, że co prawda w Szwecji notuje się w ostatnim czasie pojedyncze przypadki zgonów, ale stwierdza się dziennie po kilkaset przypadków zachorowań dziennie.

Do tej pory w Szwecji zachorowało na COVID-19 ponad 93,6 tys. obywateli, w Polsce ten wynik został ostatnio przekroczony, bo mamy ponad 95,7 tys. zachorowań. W Szwecji pomimo podobnej liczby zachorowań zmarło blisko 5,6 tys. osób, w Polsce nieco ponad 2,5 tys. Szwecja liczy około 10 mln mieszkańców, Polska około 38 mln, więc śmiertelność na milion mieszkańców w Szwecji jest kilkukrotnie większa.

REKLAMA/Advertisement

Trudno zatem dzisiaj przesądzać, czy Szwedzi mieli rację, ale liczba ofiar śmiertelnych pokazuje, że nie był to sukces bez ofiar.

Czy w Polsce dałoby się zastosować model szwedzki?

Szwecja słynie z najlepszej służby zdrowia w Europie. Łączny PKB Polski i Szwecji jest dość podobny, z czego Polacy w tym roku na służbę zdrowia wydadzą pierwszy raz nieco ponad 5%, gdy Szwedzi od wielu lat wydają ponad 11%. Szwedzki system ochrony zdrowia jest zatem dwukrotnie lepiej dofinansowany, przy jednocześnie kilkukrotnie mniejszej liczbie obywateli.

REKLAMA/Advertisement

W Szwecji według danych OECD na 1 tys. obywateli przypada ponad 4 lekarzy, gdy w Polsce ta liczba oscyluje poniżej 2,5 – w 2018 roku ten wskaźnik wyniósł 2.38.

Pokazuje to zatem, że Polska nie byłaby wstanie zapewnić takich warunków pacjentom jak Szwecja.

Pojawia się argument, że Szwedzi uratowali gospodarkę, ale jak spojrzy się na dane z II kwartału bieżącego roku i porówna z 2019 rokiem, to w Polsce recesja wyniosła -7,9% PKB (średnia dla UE -13,9%), zaś w Szwecji -7,7% – mamy zatem podobne wskazania, choć prognozy Komisji Europejskiej wskazują, że Polska poradzi sobie gospodarczo lepiej od Szwecji, notują niższą stratę PKB.

Łukasz Religa