REKLAMA / Advertisement

Reklama / Advertisement

Córka gen. Fieldorfa “Nila”: Posadźmy drzewka Żydom ratującym Polaków z rąk UB na wzór Jad Waszem

2953

Tym, co najbardziej kojarzy się z Jad Waszem (Instytutem Pamięci Męczenników i Bohaterów Holokaustu) w Jerozolimie są posadzone tam drzewa ,upamiętniające Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata – nie-Żydów, którzy ratowali Żydów w czasie niemieckiego ludobójstwa niejednokrotnie ryzykując własne życie.

Odznaczenie “Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” otrzymało do tej pory ponad 27 tys. osób, z czego niemal 7 tys. należy do Polaków.

Oskarżenia wobec Polaków kreowane głównie przez uczestników cynicznego procesu, jaki jest tzw. Przedsiębiorstwo Holokaust (termin ukuty został przez jego demaskatora – żydowsko-amerykańskiego naukowca prof. Normana Finkelsteina) nie są czymś nowym.

Reklama / Advertisement

Warto przypomnieć reakcję na słowa dr Aliny Całej – ówczesnej pracownicy naukowej Żydowskiego Instytutu Historycznego, która w 2009 r. w wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” powiedziała, że Polacy odpowiadają “w pewnym sensie” za śmierć 3 mln Żydów. i że mitem jest zainteresowanie losem Żydów ze strony Polskiego Państwa Podziemnego.

W “Superexpressie” odpowiedziała jej Maria Fieldorf-Czarska, córka legendarnego generała Augusta Emila Fieldorfa “Nila”. Organizator i dowódca Kedywu Armii Krajowej został zamordowany przez komunistów. W sfingowanym procesie sądowym uczestniczyli również Żydzi, m.in. Gustaw Auscaler i Emil Merz – dwaj prawnicy Sądu Najwyższego, którzy 20 października 1952 r. na posiedzeniu odbywającym się w trybie tajnym zatwierdzili wyrok kary śmierci na generale.

Reklama / Advertisement

– Może wzorem Izraela zrobimy w Warszawie takie miejsce, w którym będziemy sadzili drzewka na cześć Żydów, którzy postąpili szlachetnie i uratowali jakiegoś Polaka z rąk UB i NKWD? Pani dr Cała drwi z 8 tys. drzewek upamiętniających Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Ile drzewek przewidywałaby w przypadku powodzenia mojej inicjatywy? Teren, by uczcić tych ludzi, na pewno by się znalazł – napisała córka polskiego oficera.

Przedostatnie, podkreślone pytanie jest tu znamienne.

Mimo to, nie wydaje się, by nieżyjąca już Fieldorf-Czarska szukała pomsty, a raczej sprawiedliwości i prawdy. Przyznała, że o losie ojca dowiedziała się od jego współtowarzysza z celi – rabina.

– Od lat mam wielu przyjaciół narodowości żydowskiej, i także oni wiedzą, że w każdym narodzie zdarzają się zarówno ludzie porządni, jak i kanalie – napisała. – Polacy nie lubią wmawiania im współwiny za Holocaust i zaprzeczania, że uratowali wielu Żydów od pewnej śmierci. Żydzi – wypominania im roli w zbrodniach komunizmu. Cóż to jednak za chora sytuacja, w której Polacy, pierwszy naród, który mimo słabszych sił chciał przeciwstawić się Hitlerowi, są dziś opisywani jako współdziałający ręka w rękę z nazistami? Jako nie tylko wspólnicy, ale wręcz wykonawcy niemieckich planów zagłady? Przecież takie dywagacje prowadzą wyłącznie do wychowywania młodzieży żydowskiej w nienawiści do Polaków.

za: se.pl

Reklama / Advertisement