REKLAMA

Reklama

Cimoch: Gen “Nil” to jeden z najwybitniejszych oficerów polskiego państwa podziemnego [WIDEO]

198

REKLAMA

– Był jednym z najwybitniejszych oficerów, jakich mieliśmy w polskim państwie podziemnym – powiedział o gen. Auguście Emilu Fieldorfie “Nilu”, łącząc się z programem Mediów Narodowych Arkadiusz Cimoch, prezes koła Chicago Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

August Emil Fieldorf „Nil” urodził się 20 marca 1895 r. w Krakowie a zmarł 24 lutego 1953 r. w Warszawie. Był generałem brygady Wojska Polskiego, bojownikiem o niepodległość Polski, dowódcą Kedywu Armii Krajowej, zastępcą Komendanta Głównego AK oraz dowódcą organizacji NIE. Został odznaczony srebrnym i złotym Krzyżem Virtuti Militari, Krzyżem Kawalerskim Odrodzenia Polski, czterokrotnie Krzyżem Walecznych, Złotym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

Generał Nil został aresztowany 10 listopada 1950 r. przez Urząd Bezpieczeństwa, najprawdopodobniej w celu zmuszenia go do współpracy, jednak on odmówił. Dlatego w tym samym roku, 21 listopada, prokuratura wydała nakaz aresztowania podpisany przez Helenę Wolińską. Fieldorfowi wytoczono proces. Został oskarżony o współpracę z Niemcami, wydawanie rozkazów mordowania radzieckich partyzantów, członków Polskiej Partii Robotniczej, Armii Ludowej i Żydów. W okresie uwięzienia przebywał w jednej celi z niemieckimi zbrodniarzami wojennymi, był przetrzymywany w nieludzkich warunkach, niejednokrotnie torturowany i katowany. Jednak nie dał się złamać, odrzucił propozycje współpracy. Wytrzymał do samego końca w obronie prawdy i godności.

Reklama

Reklama

Cimoch mówiąc o procesie “Nila’ przytoczył cytat z książki Henryka Piecucha – autora około 4 tys. artykułów prasowych i reportaży (w prasie krajowej i zagranicznej), około 60 książek (w tym kilkunastu opowiadań opartych na faktach) o działalności służb specjalnych, głównie polskich. Piecuch rozmawiał m.in. z Heleną Wolińską i Anatolem Fejginem. Sprawa dotyczy wypowiedzi Julii Brystygierowej nt. planów zwerbowania gen. Fieldorfa do akcji “Cezary” tj. utworzenia przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego fikcyjnej struktury tak zwanej V Komendy lub V Zarządu Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość, kontrolowanej przez funkcjonariuszy MBP.

– Fieldorf był bardzo dobrym kandydatem. Czaplicki (Izydor Kurc, oficer bezpieki – przyp. red.) a później Andrzejewski (Leon Ajzef, oficer bezpieki – przyp. red.) bardzo intensywnie nad nim pracowali. Jednak co do Fieldorfa ma Pan rację. To był człowiek nie do złamania. Mimo to mógł żyć, ale moi koledzy nie wytrzymali. Im się bardzo spieszyło. Chcieli wspaniale rozwijającą się grę uczynić jeszcze błyskotliwszą. Pragnęli zszokować Delegaturę Fieldorfem. Odsunęli od podstawowej roboty jedynego człowieka, który wszystko wymyślił – cytował gość Mediów Narodowych słowa dyrektor departamentu V i III MBP. – Gdy Fieldorf odrzucił propozycję współpracy, sprawa stała się groźna dla bezpieczeństwa ludzi biorących udział w grze. W tym momencie “Nil” wiedział za dużo, aby żyć. Musiał umrzeć…

REKLAMA